Reklama

Plastiki i puszki do zwrotu. Od dziś obowiązuje system kaucyjny

Od 1 października w Polsce obowiązuje system kaucyjny na opakowania szklane, plastikowe i puszki. - Będzie bałagan - mówi właścicielka sklepu w Radomsku

- Kiedyś na Świerczewskiego była taka budka i tam był skup butelek - wspomina pani Teresa. Wtedy to była ulica Świerczewskiego, dziś jest Przedborską. Budkę, w której można było sprzedać butelki po winie, wódce, oranżadzie czy innych napojach pamięta pewnie jeszcze wielu radomszczan.

- Teraz znów ma być skup. Nazywa się to kaucją. Ja nawet za tym jestem, żeby było ekologicznie, ale już wiem, że na początku będzie straszny bałagan - mówi właścicielka sklepu ogólnospożywczego na osiedlu Tysiąclecia. Zna chyba wszystkich swoich klientów.

Reklama

- Boję się, że na początku klienci będą zdezorientowani i zamiast zwracać, będą te plastiki wyrzucać. Na trawniki na przykład - wzdycha.

Będzie logo, będzie cennik

Od 1 października w sklepach zaczną pojawiać się produkty ze specjalnym oznaczeniem: napisem „system kaucyjny” i wartością kaucji za opakowanie. Doganiamy ekologicznie Europę i chcemy lepiej dbać o środowisko. Samych plastikowych butelek, tak zwanych PET-ów, produkujemy każdego dnia ogromne ilości.

Nowy system w największym skrócie to mechanizm promujący recykling i odzysk opakowań. Klienci zapłacą kaucję za napoje w plastikowych butelkach o pojemności do 3 litrów, metalowych puszkach do 1 l i szklanych butelkach wielokrotnego użytku do 1,5 l.

Reklama

Oczywiście kasa wróci do ich kieszeni, gdy zwrócą opakowanie. Obowiązek przyjęcia będą miały sklepy o powierzchni powyżej 200 metrów kwadratowych, czyli supermarkety. W mniejszych punktach trzeba będzie liczyć na uprzejmość obsługi. Jeśli właściciele będą chcieli, mogą do systemu dołączyć.

W planach są także automaty kaucyjne ustawiane poza sklepami. W takich urządzeniach klienci także będą mogli odzyskać pieniądze z kaucji.

Co ważne, jak można przeczytać na oficjalnej rządowej stronie, zakup napoju w opakowaniu oznaczonym znakiem kaucji nie oznacza, że zwrot musi nastąpić w tym samym miejscu. Opakowania będzie można oddać w dowolnym punkcie zbiórki uczestniczącym w systemie.

Reklama

Jakie będą kaucje? 50 groszy za jednorazową butelkę PET i puszkę metalową, 1 złoty za szklaną butelkę wielokrotnego użytku.

My już promujemy ekologię. Przez trzy piwa

- Nie wiedziałam… - dziwi się kobieta, która właśnie wnosi do jednej z Żabek towar z palety. Deklaruje, że później sprawdzi, o co chodzi. - Od października? - upewnia się.

Ona teraz też przyjmuje zwroty. Tylko na opakowaniach nie ma tego nowego logo. Rozgląda się po półkach, jej wzrok wędruje na tę z piwami.

- U nas zachęcamy do takiego ekologicznego podejścia, bo jak się przyniesie trzy puszki po piwie, to się kupuje trzy pełne za 6,60. Nigdzie nie da się kupić dzisiaj piwa za 2,20.

Reklama

Wraca do towarowania sklepu. Sporo jeszcze zostało na palecie.

- Myślę, że dla nas nic się nie zmieni. Jak ktoś u nas kupił i ma paragon, to butelkę zawsze mógł przynieść. Jak nie u nas, to nie przyjmujemy - rzuca i znika w drzwiach.

- Proszę spojrzeć, ile tego jest - pani Teresa ogarnia wzrokiem zaplecze sklepu. Stoi tu sporo napojów w plastikowych butelkach.

- Zastanawiam się, co się stanie po 1 października. Czy klienci nie będą kręcić nosami, że na tych butelkach nie ma nic o kaucji? Mogą nie rozumieć, jak to działa. Zresztą ja sama nie do końca ogarniam. Rozmawiałam właśnie o tym z kolegą z hurtowni w Zgierzu. Tam też nie bardzo wiedzą, jak to wdrożyć.

Reklama

Bo że warto, pani Teresa wątpliwości nie ma. Przecież na Zachodzie mają taki system od dawna i się sprawdza. - Tylko że u nas nic nie idzie gładko, zawsze może się coś niespodziewanego wydarzyć. Zresztą nie może, tylko się wydarzy.

Wskazuje na metalowe puszki z rybami, z sałatkami, na soki i wody gazowane i niegazowane, wreszcie na alkohol na jednym z regałów. Omiata wzrokiem także słoiki z sałatkami i kompotami, jakby chciała sprawdzić, czy już nie mają logo z napisem „system kaucyjny”.

- Zastało niewiele czasu. A na razie nie widać w mieście ani jednego automatu do przyjmowania plastikowych butelek. Przecież ludzie będą chcieli odzyskać pieniądze. Nawet jeśli to będzie duży automat, zapcha się w chwilę. Ciekawe, czy ktoś to liczył? - zastanawia się. - I co ze starszymi osobami? Jeśli w pobliżu nie będzie takiego automatu to mają jeździć z butelkami na drugi koniec miasta? Skąd będą wiedzieć, że do automatu trzeba będzie wrzucić nie- zgniecioną butelkę? Według mnie na początku nikt nie będzie wiedział, jak to obsłużyć i będą nerwy.

Reklama

Podaje przykład: uczeń, który wraca ze szkoły i pije napój czy wodę, którą do plecaka spakowała mama. - I co? Uczeń drugiej klasy będzie szukał takiego sklepu? Automatu? Nie sądzę. Dobrze, jeśli nie rzuci butelki w krzaki czy na trawnik, tylko do kosza.

Zniżka za butelki

Supermarket przy ulicy Jagiellońskiej. Największy ruch jest przy samoobsługowych kasach. Pilnuje ich jedna z pracownic, bo lubią się zaciąć.

Samoobsługowy jest także automat na butelki. Trzeba się chwilę rozejrzeć, jeśli wcześniej nie wiedziało się, że tu jest, żeby go zlokalizować. Nie ma przy nim nikogo. To nie jest urządzenie do systemu kaucyjnego, działa trochę inaczej. Można do niego wrzucić opakowanie i otrzymać bon, który da rabat na kolejne zakupy. Bon można wykorzystać tylko tutaj.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/10/2025 07:45
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    e_m_p_t_y_2_2_2 2025-09-28 08:59:35

    Tak dalej tworzy sie wykluczenie ludzi z wsi, male na wsiach nie beda zbieraly butelek, ale kupujecy juz bedzie placil okup, biedni i wykluczeni transportowo za to zaplaca najwiecej. Wspanialy system za bledy producentow opakowan placa konsumenci. Zamiast wprowadzac ograniczenia produkcji plastiku przez producentow, przekladamy koszty za kupujacych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości