Aż 3 promile alkoholu wydmuchał w alkomat 72-latek, który powiedział policjantom, że alkohol, owszem, pił, ale u kolegi, a za kierownicą to nawet kropelki.
W środę 3 listopada przed 16 policjant po służbie, który na co dzień pracuje w komendzie stołecznej w Warszawie, jechał DK91. W Gomunicach jadące z przeciwka suzuki nagle skręciło na jego pas. Funkcjonariusz podejrzewał, że kierowca może być nietrzeźwy, pojechał więc zanim i widział, że auto jedzie od lewej do prawej krawędzi jezdni. Udało mu się zatrzymać suzuki i zabrać kierowcy kluczyki.
Teraz mieszkaniec Gomunic stanie przed sądem. Grozi mu do 2 lat więzienia, kara grzywny i zakaz prowadzenia pojazdów.
To nie koniec jego kłopotów, bo jak informuje nadkomisarz Aneta Wlazłowska, oficer prasowy KPP Radomsko, mężczyzna jest myśliwym i posiada pozwolenie na broń. Jednak przepisy w tym zakresie mówią wyraźnie, że jeśli zachodzą okoliczności, które mogą skutkować odebraniem pozwolenia, to należy taki wniosek przygotować.
Jazda po pijanemu i prawomocny wyrok za takie przestępstwo jest jedną z takich okoliczności, więc policjanci przygotują odpowiednie dokumenty, kiedy tylko postawią 72-latkowi zarzuty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze