We wtorek 11 lutego ok. godz. 17.25 doszło do podwójnej kolizji, której sprawcą był pijany kierowca. Dwa mandaty po 500 zł to początek jego kłopotów.

Daewoo Matiz stał na skrzyżowaniu ulicy Reymonta z Kościuszki, czekał, aż przejazd kolejowy zostanie otwarty. Kierowca, jak się później okazało, miał w wydychanym powietrzu 2,1 promila alkoholu. Nie dziwne, że auto stoczyło się do tyłu i uderzyło w stojącego za nim vw passata. Kierowca passata podszedł do matiza, ale drzwi kierowcy były zablokowane. 37-latek nawet nie spojrzał w kierunku poszkodowanego 50-letniego kierowcy vw. Wcisnął pedał gazu i pojechał w lewo w Kościuszki. I od razu uderzył w opla insignię, który także czekał na podniesienie szlabanu. Za kierownicą opla siedziała 40-letnia mieszkanka gm. Radomsko.
Tym razem, także dzięki pomocy kilkorga przechodniów, udało się zatrzymać pijanego kierowcę. Wezwano policję. I wtedy okazało się, że mężczyzna jest nie tylko pijany, ale nie ma też prawa jazdy. Policjanci wypisali mu dwa mandaty po 500 zł, za spowodowanie kolizji i jazdę bez uprawnień. Wkrótce mężczyzna stanie przed sądem, gdzie będzie odpowiadał za kierowanie w stanie nietrzeźwości.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze