Podczas pierwszego weekendu października radomszczańscy policjanci ujawnili pięciu kierowców kierujących samochodem na podwójnym gazie.

- Rekordzistą okazał się 43-letni mieszkaniec gminy Kodrąb, który w piątek 4 października o godz. 14.45 jechał jako kierujący samochodem osobowym marki vw passat. Mężczyzna miał 3,4 promila alkoholu w organizmie. Został on ujęty przez obywatela, który uniemożliwił mu dalszą jazdę i powiadomił natychmiast policję - mówi Gazecie podkomisarz Włodzimierz Czapla z KPP Radomsko.
To był początek. O godz. 22.35, w miejscowości Szpinalów w gm. Kamieńsk funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Kamieńsku zatrzymali do kontroli drogowej kolejnego passata. Za kierownicą siedział 35-letni mieszkaniec gm. Kamieńsk.
- I tym razem kierowca okazał się nietrzeźwy, miał 1,2 promila alkoholu w organizmie - mówi policjant.
W niedzielę 6 października o godz 14.20 zostali wezwani do kolizji w Chrzanowicach w gm. Gomunice. Okazało się, że 42-latek kierujący foredm focusem doprowadził do dachowania pojazdu. Badanie alkomatem wykazało 2,5 promila alkoholu w wydychanym. Ponieważ doznał obrażeń pozostał w szpitalu.
I jeszcze jedna kolizja, o godz. 11.20 w Płoszowie. Kierowca audi cofał i uderzył w zaparkowaną toyotę. Sprawca odjechał. O godzinie 13.10 policjanci znaleźli audi w
Kietlinie. - Badanie stanu trzeźwości 44-letniego kierującego wykazało, że ma on 2 promile alkoholu w organizmie. Od mężczyzny została pobrana krew w celu ustalenia jego stanu trzeźwości w chwili spowodowania kolizji drogowej - mówi podkomisarz Czapla.
Kolejne zdarzenie jest najgorszym przykładem lekceważenia prawa i zasad bezepieczeństwa 32-letni obcokrajowiec o godz. 15.05 w Kamieńsku jechał fordem
mondeo i... pił piwo w trakcie jazdy. Jakby tego było mało w jego aucie trzy koła były uszkodzone, jechał na samych felgach. - Zauważyli to policjanci, którzy natychmiast przystąpili do kontroli drogowej. Mężczyzna został poddany
badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu z wynikiem 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Z uwagi na brak stałego miejsca zamieszkania w Polsce będzie odpowiadał w trybie przyśpieszonym - informuje Włodzimierz Czapla.
Ostatni kierowca jechał oplem astrą. O 20.35 na ul. Prymasa Wyszyńskiego doszło do kolizji. Opel uderzył w zaparkowany w zatoczce autobusowej samochód osobowy vw fox. Kierujący oplem to 31-letni radomszczanin. Wydmuchał 2,66 promila alkoholu. Nie ma prawa jazdy.
- Wszystkim kierującym w stanie nietrzeźwości grozi kara do lat dwóch pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz kara grzywny. Ponadto odpowiedzą oni za popełnione wykroczenia w tym za spowodowane kolizje drogowe - przypomina na koniec podkomisarz Czapla.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze