Reklama

Pani Renata: - Chciałabym bardzo mocno podziękować panom policjantom i pani weterynarz, którzy zajęli się naszą Kropeczką

- Zrobię to oczywiście osobiście, ale na razie jestem w szpitalu, a tak bardzo chciałabym, żeby wiedzieli już teraz, jak bardzo jestem im wdzięczna - mówi pani Renata.

Radomszczanka opowiada, że kiedy Kropeczka zginęła, zaczęło się wielkie poszukiwanie w całym domu i w pobliżu. Niestety, malutkiej suczki ratlerka nigdzie nie było.

Okazało się, że mimo tego, że Kropeczka ma kłopoty z poruszaniem, ma już swoje lata, to potrafiła odejść dość daleko. Została znaleziona obok jednego z bloków przy ulicy Brzeźnickiej w niedzielę 25 czerwca przed południem.

Ktoś wezwał policję, na miejsce wysłano patrol, funkcjonariusze wezwali weterynarza.

- Bardzo dziękuję panom policjantom, którzy zajęli się Kropeczką w taki sposób, w jaki sama bym się nią zajęła. Dali pić, jeden z panów przykrył ją własną kurtką. Takie same gorące podziękowania dla pani weterynarz Moniki, która sią nią zajęła, zbadała. Jestem wszystkim bardzo wdzięczna. Kiedy przeczytaliśmy na państwa stronie o tym, że ją znaleziono od razu mąż pojechał na komisariat.

Reklama

Kropeczka jest cała i zdrowa w domu.

- Jesteśmy wszyscy szczęśliwi, bo to takie nasze oczko w głowie. Cieszymy się każdym jej dniem. Jeszcze raz dziękuję panom policjantom i pani weterynarz. To była świetna reakcja świetnych ludzi - dodaje pani Renata.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości