- Jakie było moje zdziwienie, gdy zaszłam na grób, zobaczyłam wyrwaną tablicę, a obok naklejoną kartkę o niezapłaceniu dzierżawy - opowiada Gazecie pani Joanna.
I podkreśla, że oczywiście zgadza się, że należy zapłacić.
- Ale sposób, w jaki robi to administrator cmentarza jest co najmniej niestosowny, dla mnie to stanowi bezczeszczenie miejsca pochówku, przecież nagrobek nie jest jego własnością - mówi z naciskiem. - Zaznaczam, że osoba opiekująca się grobem, jest osobą już starszą i niemobilną, a więc na nas spoczywa opieka.
Dodaje, że nie zawsze pamięta się o takich sprawach.
- Można było przykleić kartki, ale demontować? - nie kryje emocji. - Czy mamy teraz takie bezduszne prawo? Zastanawiam się nad zgłoszeniem tego do odpowiednich organów. Arogancki monopolista, wszystko mu wolno. Jakie jest poruszenie, kiedy chuligani tak zrobią, a jemu wolno. Jak ma się czuć ta starsza osoba? Przeżywa to bardzo. Pieniądz jednak rządzi.
O tę sytuację zapytaliśmy zarządcę radomszczańskich cmentarzy, Romana Walasa.
Na początek mówi, że już od dawna kartki z informacją nie są klejone, informacje o zaległościach w opłatach umieszczane są na stronie internetowej, ze względu na przepisy.
A co do tablicy, która leży na grobie, to wynika to ze względów bezpieczeństwa.
- Czasem taka tablica się odkleja, jest uszkodzona i może się przewrócić, więc jest przez nas układana na grobie. Chodzi o to, żeby nie spadła nikomu na nogę, albo nie przewróciła się na przechodzące akurat dziecko. A że kontakt z rodziną jest utrudniony, albo wręcz żaden, to i osoby dowiadują się o tym dopiero, kiedy przyjdą na cmentarz.
Roman Walas dodaje, że na cmentarzach są dziesiątki nieopłaconych grobów, na których nic nie jest uszkodzone i nie zostały one w żaden sposób naruszone.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No właśnie, dlaczego administracja cmentarzem jest dożywotnia i nie ma przetargów ani konkursów w tym temacie...? Za pochówek ceny z sufitu, bo konkurencji brakuje. A za te pieniądze dostajemy wyboiste alejki, wysypujące się z kontenerów śmieci (o braku segregacji nie wspomnę) i brak wody w niektórych kranach.
No właśnie, dlaczego administracja cmentarzem jest dożywotnia i nie ma przetargów ani konkursów w tym temacie...? Za pochówek ceny z sufitu, bo konkurencji brakuje. A za te pieniądze dostajemy wyboiste alejki, wysypujące się z kontenerów śmieci (o braku segregacji nie wspomnę) i brak wody w niektórych kranach.