- To absurd - mówi Gazecie pani Agnieszka, która wybrala się dzisiaj że swoim dzieckiem poćwiczyć jazdę na rowerze do Miasteczka Ruchu Drogowego przy ulicy Brzeźnickiej.
- Miasteczko rowerowe gotowe, znaki pionowe zamontowane, poziome wymalowane, sprzęty budowlane usunięte z placu - wylicza radomszczanka.
I dodaje, że za tydzień czwartoklasiści mają egzamin na kartę rowerową.
- A wszystkie drzwi i bramy do miasteczka pozamykane na głucho. Pytam, komu to ma służyć, gdzie dzieci mają ćwiczyć? Na ruchliwych ulicach?! Dziś niedziela, rodzice mają więcej czasu, żeby poćwiczyć z dziećmi, ale niestety się nie da. Przecież to jakaś kpina - nie kryje irytacji.
I na koniec mówi:
- Zaznaczam, że nie jestem jedynym rodzicem, który tu dzisiaj przyjechał i pocałował klamkę.
Urząd Miasta od kilku miesięcy remontuje miasteczko. Pozyskano środki, w przetargu wybranie firmę, która zaoferowała najlepszą cenę.
I to ona wykonała zaplanowane prace.
Każda inwestycja kończy się tzw. odbiorem technicznym, kiedy sprawdza się czy wszystko zostało zrobione zgodnie z umową i projektem.
Dzisiaj nie możemy zapytać, czy taki się już odbył, urząd jest nieczynny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mogła zadzwoń na Leszka czarnego i powiedzieć, że głosowała na pana startoste to by zaraz ktoś przyjechał i zrobiliby szybkie publiczne oddanie
Mogła zadzwoń na Leszka czarnego i powiedzieć, że głosowała na pana startoste to by zaraz ktoś przyjechał i zrobiliby szybkie publiczne oddanie