Po remoncie ulicy Żeromskiego taksówkarze na klientów czekają na przeciw wejścia do głównego budynku Poczy Polskiej. Przy placu 3 maja ustawiają się też ich klienci.
- Przydałoby się, żeby ci ludzie, czekając na tę taryfę, mieli gdzie usiąść - mówi nam jeden z mieszkańców kamienicy przy placu 3 Maja. Może obserwować to miejsce codziennie.
Dziwimy się, bo przecież na placu wokół fontanny ławek całkiem dużo.
- No tak, ale stamtąd nie zawsze widać, czy taksówka już nie podjechała i łatwo ją przegapić, zwłaszcza starszym osobom. Widziałem to wiele razy - argumentuje.
Pytamy taksówkarza, pana Sławomira, który stoi pierwszy w kolejce. Czy naprawdę trzeba tu jeszcze dostawiać jakąś ławkę?
- Jedną albo może dwie - odpowiada. I wskazuje miejsce od żywopłotem, w cieniu. - Zaraz zrobi się gorąco, w samochodzie trudno będzie wysiedzieć, a jak się okna otworzy, to człowieka przewieje. To miło byłoby poczekać na pasażerów w cieniu, na świeżym powietrzu.
A po chwili dodaje, że to ważne nie tylko dla taksówkarzy, ale przede wszystkim dla pasażerów.
- Pewnie, że tam, na placu są ławki, ale wiadomo, przez kogo zajęte całymi dniami. Powiedzmy delikatnie, że ludźmi różnego autoramentu. A zwłaszcza w czwartki, kiedy ludzie wracają z Targowicy, załatwią jeszcze coś na poczcie czy w banku i chcą wracać do domów poza Radomskiem. Mówię przede wszystkim o starszych kobietach z siatkami pełnymi zakupów. Mogłyby to spokojnie poczekać, z daleka od tamtych na ławkach.
Radomszczanin dodaje, że wystarczy znaleźć ławki, z których nikt nie korzysta. - A takich nie brakuje, są za to bardzo źle traktowane przez ptaki. Wystarczy umyć i przewieźć tutaj. Tak niewiele, ale zmienia tak dużo.
Do urzędu nikt w tej sprawie nie występował, ale pan Sławomir mówi, że ma nadzieję. - Że ktoś z urzędników to przeczyta, przyjdzie, zobaczy i przekona się, że warto to zrobić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze