Radomszczanin chciał być ekologiczny i zamiast węglem ogrzewać dom gazem. Starostwo powiedziało, że nie może wybierać, bo przepisy mówią, że jak jest ciepłociąg, to ma być ciepłociąg.
- Chcecie usłyszeć, jak skończyła się moja przygoda z ekologią? - pyta pan Piotr. To Radomszczanin, który piec na węgiel chciał zamienić na gazowy, ale urzędnicy napisali mu, że jak chce być ekologiczny, to musi się przyłączyć do ciepłociągu PGK-u. Bo tak im z przepisów wychodzi. Na dyskusję z paragrafami miejsca nie ma.
Pewnie, że chcemy.
Najpierw krótko przypomnijmy, o co w tej historii chodzi. Pan Piotr ma dom przy ulicy Stodolnej, ale stary i nieocieplony. Chciał być ekologiczny i ogrzewać go gazem, bo przecież sieć gazowa w ulicy jest. Gazownia powiedziała, że ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze