Nasz Czytelnik, pan Krzysztof, mówi, że ten, kto wytrzyma na tym przystanku dłużej niż pięć minut, powinien otrzymać od urzędu miasta jakąś nagrodę.
Chodzi o przystanek na wyremontowanym fragmencie Reymonta, choć to akurat adres plac 3 Maja. W każdym razie wiata przystankowa jest nowa, obok elektroniczna tablica informująca, za ile przyjedzie autobus, a jedyna zieleń w pobliżu to ta w donicach.
- Ja nazywam to przystanek marzeń na betoniarni. Odkąd zaczęły się te upały tak sobie tędy przechodzę i obserwuję i widzę, że z tej szklarni ludzie po prostu uciekają. Są tam w stanie wytrzymać kilka minut. Szukają chociaż trochę cienia, ale ten mają po drugiej stronie. I idą do parku staną pod drzewami, a potem biegną jak na wyścigach do autobusu, który wjeżdża w zatoczkę. I widać wtedy czego ludziom potrzeba, kostki czy drzew. Władza zdecydowała, a ludzie ponoszą konsekwencje - komentuje radomszczanin.
Idziemy tam kilka razy w ciągu dnia. Rzeczywiście, widać tych, którzy wybierają przystanek i walczą z upałem, i tych, którzy wybierają cień w parku.
Pod drzewem stoi kobieta, obok postawiła siatki z zakupami, patrzy w stronę przystanku.
- Przyszłam tu, bo tam się nie da wysiedzieć, to tak, jakby usiąść na rozgrzanej patelni, zemdleć można - mówi nam. I dodaje, że widziała wiele osób, które zrobiły tak jak ona. Za kilkanaście minut stanie pod wiatą. - Bo do przyjazdu zostały dwie minuty, tyle wytrzymam, a nie chciałabym się spóźnić i czekać na następny - wyjaśnia.

10 minut po 13 termometr w naszym samochodzie informował, że temperatura wynosi dzisiaj 38 stopni.
Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego wydało ostrzeżenie o upale. Na placu 3 Maja stanęła kurtyna wodna Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, druga taka sama działa przy I LO.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kto normalny w taki upał podróżuje autobusem?
Kto normalny w taki upał podróżuje autobusem?