Reklama

Pan Jarosław: Wystarczyło wyciąć kawałek, po skosie. Nie, przyjechali i dokonali rzezi, a kiedy siostra zapytała co robią, uciekli

- Spałam, kiedy usłyszałam ten warkot urządzeń, pił - mówi siostra pana Jarosława. - Wyszłam zapytać, co się dzieje. Zobaczyłam jakichś ludzi, którzy cięli ten piękny bez.

- To była rzeź - mówi radomszczanin. I dodaje, że cały czas trudno powstrzymać mu emocje, po tym, co usłyszał w rozmowie z siostrą, która mieszka w Pławnie.

Opowiada, że jeszcze do dzisiaj wzdłuż posesji rósł piękny bez, który właśnie kwitnie. - Rozumiem, trochę, żeby poprawić widoczność, ale nie wszystko!

Zobacz także:

  • Płatny dostęp do treści

    Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

    Pozostało 8% tekstu do przeczytania.

    Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/04/2024 15:12
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Błażej - niezalogowany 2024-04-18 15:12:48

    Napiszcie o ekipie, która pewnie dla GDDKiA po nocach strzyże w Radomsku trawniki wzdłuż Brzeźnickiej, w ciągu DK42. Ciekawe ile oni widzą przy tej robocie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości