Pan Jarosław przysłał do naszej redakcji kilka zdjęć. Sfotografował alejki na Cmentarzu Nowym w Radomsku. Mówi, że trawa urosła tam ogromna, a zarządca cmentarza na jego uwagi nie reaguje.
- Tąk wygląda Nowy Cmentarz w Radomsku. Wszechobecna trawa, wysoka gdzieniegdzie na 50 cm, a w niej mnóstwo mrówek i innych owadów - wylicza radomszczanin. - Nie mogę dojść do grobu taty. Mama interweniuje już u pana Walasa od przeszło miesiąca, bezskutecznie, a właściciel cmentarza, czyli parafia św. Lamberta jest nieosiągalna, nikt nie odbiera telefonów.
Pan Jarosław dodaje, że cmentarz jeszcze nigdy nie wyglądał tak źle. - My już wyczerpaliśmy wszystkie możliwości. Firma Walas odsyła do parafii, a ta milczy.
Pytamy zarządcę radomszczańskich nekropolii Romana Walasao trawę. Odpowiada, że w tym roku koszenie na obu cmentarzach odbędzie się co najmniej trzy, może cztery razy.
Pogoda sprzyja, to znaczy deszcz i ciepło powodują, że trawa rośnie błyskawicznie. Teraz koszona jest na Cemntarzu Starym, kiedy tam prace się zakończą, rozpoczną sie na Nowym. Nie da się skosić wszystkiego na raz.
Poza tym koszenie to także koszt. A ponieważ zarządca wydaje publiczne pieniądze, stara się za każdym razem przeprowadzić wewnętrzne przetargi na wyłonienie najlepszego wykonawcy. Trzeba też pamiętać, że wszystko kosztuje.
- To są prace za które płaci się w tysiącach zł - mówi Gazecie Roman Walas. I dodaje, że pieniędzy na koszenie byłoby pewnie więcej, gdyby nie trzeba było płacić tak dużo za wywożenie z cmentarzy śmieci. A za to odpowiedzialni już są ludzie, którzy odwiedzają groby swoich bliskich. Bo wciąż widać nasze umiłowanie dla plastiku, które stawiamy na grobach, a które potem trafiają do kontenerów i błyskawicznie je zapychają.
To także kwestia ekologii, lepsze byłyby znicze szklane, a w ogóle nie muszą być w takich ilościach. Tylko to już każdy musi rozważyć sam, czy zapalić zmarłemu jedną lampkę, czy od razu pięć. I czy pięć oznacza, że będzie lepiej?
- Na pewno nie wysyłamy nikogo do proboszcza, bo po co? To my zajmujemy się cmentarzami - podkreśla na koniec Roman Walas.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie robią nic z trawą kasę za miejsce biorą nie małe. Co około 5 lat na str. cmentarza widnieje grub że niby do likwidacji a był opłacony np 5 lat temu na 10 czy 20 lat. Ludzie trzymajcie dowody wpłat bo Wallas leci w kulki. O utrzymaniu porządku np koszeniu traw nie ma co mówić i się pytać trzeba to robić samemu.
Nie robią nic z trawą kasę za miejsce biorą nie małe. Co około 5 lat na str. cmentarza widnieje grub że niby do likwidacji a był opłacony np 5 lat temu na 10 czy 20 lat. Ludzie trzymajcie dowody wpłat bo Wallas leci w kulki. O utrzymaniu porządku np koszeniu traw nie ma co mówić i się pytać trzeba to robić samemu.