We wtorek 27 stycznia późnym wieczorem służby ratunkowe zostały wezwane na ulicę Śląską.
Wezwanie o pomoc pochodziło z automatycznego systemu IKOL montowanego w nowych samochodach. Guzik z napisem SOS może wcisnąć kierowca lub pasażer, a w sytuacji zagrożenia, np. kolizji czy wypadku, zgłoszenie wysyłanej jest natychmiast.
I natychmiast po godzinie 22.37 na miejsce pojechali strażacy, ratownicy medyczni i policjanci.
Na szczęście tym razem był to alarm fałszywy. Właściciel nowego Opla Mokki zaparkowanego w garażu nie umiał powiedzieć, co się stało, dlaczego samochód wezwał pomoc. On na pewno guzika SOS nie nacisnął. Akcję zakończono o godzinie 23.06.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze