W nocy z soboty 1 na niedzielę 2 listopada zmarł Wojciech Rozpędek. Radomszczanin odszedł w wieku 83 lat.
Starsi mieszkańcy Radomska na pewno pamiętają, że pan Wojciech kilkadziesiąt lat prowadził sklep. To u niego można było kupić legendarną oranżadę w woreczkach czy w proszku. Wystarczyło na przerwie wybiec ze szkoły. Handel to była jego rodzinna tradycja. Jeszcze przed wojną sklep w Radomsku prowadził jego ojciec.
Pan Wojciech był także zaangażowany społecznie. Przede wszystkim w walkę o stworzenie w Polsce Narodowego Programu Zdrowia. Przez wiele lat pisał w tej sprawie do kolejnych ministrów zdrowia i prezydentów RP. Spotykał się z różnym przyjęciem i odzewem, ale się nie poddawał. Uważał, że tylko szeroko rozumiana profilaktyka jest rozwiązaniem. Ten temat stał się jego idea fix zwłaszcza po śmierci jego ukochanej żony, co zawsze podkreślał.
Tak samo, jak fakt, że miłością do kwiatów zaraziła go właśnie ona. I dlatego dbał, żeby w jego ogródku i przed domem ich nie brakowało. I dlatego chętnie brał udział w konkursie "Mój dom cały w kwiatach", który nie jest już organizowany.
Był także członkiem Miejskiej Rady Seniorów.
Wojciech Rozpędek przez lata współpracował także z nami, z Gazetą Radomszczańską, do której pisywał listy i artykuły. Będzie nam go bardzo brakowało.
Data pogrzebu nie została jeszcze wyznaczona.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze