- Trudno uwierzyć, co ludzie potrafili do tych szaf wrzucić. Traktowali je jak kosze na śmieci - mówi Gazecie Katarzyna Wszelaka z radomszczańskiego oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża. W Radomsku nie ma już ani jednego pojemnika na używaną odzież z logo PCK. Firma, która odzież odbierała, zerwała umowę
Kiedyś w mieście takich pojemników na odzież było kilkanaście, do radomszczańskiego PCK należały tylko trzy, a potem tylko dwa.
- Ludzie w Radomsku jeszcze nie zauważyli, że pojemniki PCK i prywatnych firm zniknęły z ulic - mówi Czytelniczka Gazety, pani Ewelina. - Widziałam mężczyznę, który podjechał naprzeciwko MDK, wysiadł z workiem w ręce, rozejrzał się, a potem rzucił worek na ziemię i odjechał. Pewnie pomyślał, że skoro już tu przyjechał, to ciuchów nie będzie zabierał ze sobą. Tak będą powstawać dzikie wysypiska - przestrzega. Dodaje, że z drugiej strony, za MDK-iem, przy wejściu do parku Świętojańskiego - gdzie P......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze