Wydawało się, że na zielonej ścianie nie można przegrać. Inwestycja proekologiczna, na wybetonowanej ulicy. A jednak. Ściany na Reymonta okazały się wizerunkową klapą. Nie poszło nawet o pieniądze, ale o przejrzystość
Najpierw były zachwyty i wydawało się, że wreszcie wszyscy w mieście będą zgodni. Zielone ściany wertykalne przy ul. Reymonta po zdjęciu rusztowań były szeroko komplementowane. Za to, że zielone, ładne, ekologiczne, o działaniu antysmogowym.
Chwalili wszyscy, bez względu na przekonania polityczne, co jest raczej wyjątkowe. Wydawało się, że prezydent Jarosław Ferenc wreszcie trafił w dziesiątkę. Bo jak takich ładnych roślin nie pochwalić.
Wydział promocji i informacji trochę sprawę przespał. Kiedy na profilu facebookowym Radomsko Miasto Otwarte pojawiła się informacja o zakończeniu budowy ścian, w internecie już nakręcał......
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak czy siak wiadomo kto zbije na tym kasę
Znowu będa podatki podnosić żeby budrzet załatać i
Tak czy siak wiadomo kto zbije na tym kasę
Znowu będa podatki podnosić żeby budrzet załatać i