Może będzie tak: do miasta na weekend zwali się z 500 osób, tak skromnie licząc. W hotelach braknie miejsc. W sklepikach z pamiątkami na deptaku przy Reymonta zostawią masę kasy. Jeszcze więcej w restauracjach, przez dwa dni można zrobić niezły tour po knajpach. Temu służy Gala Boksu?
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Dzień dobry, pan prezydent? Chcemy coś fajnego zrobić, duża sprawa. W czym pan może pomóc? Nie będę ukrywał, że pieniędzy potrzebujemy. 50 tys. powinno wystarczyć. Co miasto będzie z tego miało? No jak to co, dobry uczynek zrobi, bliźniemu pomoże. To nie wystarczy? Miasto musi coś mieć, jakąś korzyść? Tak bezinteresownie nie może? Jednak musi, mówi pan, paragrafy nie pozwalają? No dobrze, to będzie miało to samo co z boksu. Z tej gali co to ma być, wie pan, tej na którą podatnicy 53 tys. wyłożą. Załatwione? Dziękuję i życzę dobrej zabawy na gali. Nie, mnie nie będzie. Nie zaprosili, a bile......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze