Okazuje się, że wielka kasa leży nie tylko w TVP w Warszawie. Jak się dobrze człowiek potrafi zakręcić, to i na ul. Nowej, w nędznej chatce, miliony się robi. Myślał ktoś, że nasi nie potrafią?
Pojechali nasi z PiS do Warszawy bronić dziennikarzy milionerów, którzy na takie pensje mogli liczyć za wierną służbę. Informacje o gigantycznych zarobkach trochę popsuły nastrój organizatorom, niezręcznie było krzyczeć w obronie TVP w świetle takich newsów.
Więcej miejsca poświęcono sprawie aresztowania Kamińskiego i Wąsika, których to przestępców policja „ukradła” prezydentowi Dudzie z pałacu. Bardzo go nim ponoć wstrząsnęło, choć mówią niektórzy, że wiedział co się będzie działo, asekuracyjnie wyjechał na krótko. Potem odegrał scenkę z ułaskawieniem......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze