We wtorek 12 maja służby ratunkowe zostały wezwane do jednego z mieszkań w bloku przy ulicy Leszka Czarnego.
O godzinie 15.08 dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku odebrał zgłoszenie, z którego wynikało, że sąsiedzi nie widzieli od jakiegoś czasu samotnie mieszkającego mężczyzny. Pukali do drzwi, ale odpowiedziała im cisza. Dyżurny od razu wysłał na miejsce zastęp.
Strażacy przyjechali na sygnale, żeby nie tracić czasu. Okazało się jednak, że nie musieli siłą dostawać się do mieszkania. Radomszczanin najzwyczajniej w świecie wybrał się na zakupy. Kiedy wrócił do domu był zdziwiony zamieszaniem, do którego doszło z jego powodu.
Strażacy początkowo jechali do akcji określanej pomocą w otwarciu mieszkania, a wracali z akcji opisanej jako alarm fałszywy, ale w dobrej wierze.
Jak mówią, sąsiedzi zareagowali prawidłowo i świetnie, że nikomu nic się nie stało, ale czasem można poszukać innego sposobu na ustalenie, czy ktoś jest w mieszkaniu, czy akurat właśnie nie wybrał się na spacer. Dobrze byłoby mieć numery telefonów do członków rodzin osób mieszkających samotnie. Można by się wtedy z nimi w takich sytuacjach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze