Tak właśnie było, nie pierwszy i na pewno nie ostatni raz, 29 września przed południem w Żytnie.
O godzinie 11.49 odebrano alarmowe zgłoszenie, potrzebna była pilna pomoc lekarza. Jednak w tym momencie żadna z załóg pogotowia ratunkowego nie mogła jechać pod wskazany adres w Żytnie, ponieważ ratowały życie i zdrowie w innych miejscach.
To się co jakiś czas zdarza, mimo, że zespołów ratunkowych na cały powiat jest kilka.
Wtedy w odwodzie zostają strażacy, którzy potrafią przeprowadzić czynności ratujące życie.
Takie właśnie wezwanie wpisali w dokumenty druhowie z OSP Silnica - Miejscowe Zagrożenie - pomoc Państwowemu Ratownictwu Medycznemu.
Na miejscu pojawiły się dwa zastępy straży ochotniczej, z Silnicy i Żytna. Potem dojechała karetka.
- Zostaliśmy zadysponowani do nagłego zatrzymania krążenia z powodu braku wolnej karetki pogotowia - informują na swoim profilu facebookowym strażacy z OSP Silnica.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze