Jak już informowaliśmy, posłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Milczanowska powalczy o mandat europosłanki.
Radomszczanka, była prezydent miasta, brała udział w wielu wyborach i do tej pory wykazuje się dużą skutecznością, bo jeszcze nie przegrała. Wygrywała wybory samorządowe, parlamentarne, a teraz powalczy o mandat europosłanki, który dałby jej prawo wejście do unijnych instytucji.
Zapytaliśmy, dlaczego zdecydowała się wystartować w wyborach, które wkrótce się odbędą.
- To czas, kiedy kształtuje się jutro Europy. Polska powinna i chce być ważnym podmiotem UE, która stoi dzisiaj przed koniecznością podejmowania szczególnie ważnych decyzji, istotnych dla suwerenności, bezpieczeństwa, gospodarki i ludzi. Dlatego Prawo i Sprawiedliwość chce reprezentować w Europarlamencie polskie racje, które dla mnie zawsze były najważniejsze - mówi Gazecie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ze "słabym sercem" to na turnus rehabilitacyjny, a nie do Brukseli
Ani słowem się nie zająkneła o 'europejskich srebrnikach'. Trzeba zadbać o emeryturę. Unia zla ale euro na koncie już nie.
Himalaje hipokryzji .. ..
A w jakim języku będzie się porozumiewać.?
W języku Judasza, kiedyś coś wspominała o "brukselskich srebrnikach" i o tych, którzy je biorą. Baba bez wstydu i honoru, ale to standard wśród pis-dzielców
Ze "słabym sercem" to na turnus rehabilitacyjny, a nie do Brukseli
Ani słowem się nie zająkneła o 'europejskich srebrnikach'. Trzeba zadbać o emeryturę. Unia zla ale euro na koncie już nie.
kończ waść, wstydu oszczędź