Prokuratura Rejonowa w Piotrkowie Trybunalskim 30 czerwca umorzyła śledztwo w sprawie dopisywania mieszańców do spisu wyborców w wyborach samorządowych w 2024 roku w Radomsku. Zawiadomienie złożyła trójka miejskich radnych Koalicji Obywatelskiej po publikacji Gazety Radomszczańskiej. Prokuratura uznała jednak, że nie są stroną, żadne ich prawa nie zostały złamane, w związku z tym ani nie mogą złożyć zażalenia na umorzenie, ani poznać akt. - Prokurator uznaje, że nie można pokrzywdzić nas jako wyborców tym, że odmówi nam się możliwości wzięcia udział w wolnych, demokratycznych wyborach - komentuje Michał Spólnicki, radny miejski Koalicji Obywatelskiej. Radni zapowiedzieli skargę do Prokuratora Generalnego oraz ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
- Prokurator uznaje tą decyzją, że możemy dowolnie przemeldowywać rodzinę, znajomych, znajomych królika do okręgów, w których startujemy i w ten sposób potencjalnie zwiększać szanse wygrania wyborów. To jest niebezpieczne - mówi radna KO Wioletta Pal.
„Przedwyborcze przeprowadzki” opisaliśmy w Gazecie Radomszczańskiej wiosną 2025 roku, niespełna rok po wyborach samorządowych. Według naszych ustaleń, przed wyborami na prezydenta Radomska wzrosła liczba osób uprawnionych do głosowania. Przez ostatnie lata spadała.
W sumie w obu turach wyborów było to ponad 900 osób. Prezydent Jarosław Ferenc (startujący z własnego komitetu, popierany przez PiS) wygrał wtedy z kandydatem Koalicji Obywatelskiej Łukaszem Więckiem 589 głosami. Jak ustaliliśmy, w Radomsku głosowali też urzędnicy miejscy na co dzień mieszkający w okolicznych gminach.
Wpisanie się do ewidencji w gminie, w której się nie mieszka, to przestępstwo. Każdy taki wniosek urząd ma obowiązek sprawdzić.
Po naszej publikacji doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyło troje radnych KO: Rafał Dębski, Wioletta Pal i Michał Spólnicki. Ale nie w Radomsku, tylko do Prokuratury Krajowej. Wnieśli o wyłączenie prokuratury z Radomska. Jak wyjaśniała powody radna Wioletta Pal, „prokuratura radomszczańska, i piotrkowska, i bełchatowska, prowadząc sprawy dotyczące naszego miasta, lokalnego samorządu, konsekwentnie wiele spraw umarzała i odkładała ad acta. Kolejnym powodem jest fakt, że szefowa prokuratury radomszczańskiej jest osobą powiązaną z kancelarią, która obsługuje między innymi miasto”.
Sprawa ostatecznie trafiła do Tomaszowa Mazowieckiego. Ta w lipcu 2025 wszczęła śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez miejskich urzędników, wpisania nieuprawnionych na listy głosujących, poświadczenia nieprawdy oraz wyłudzenia poświadczenia nieprawdy.
Śledztwo trwało rok. W tym tygodniu do biura rady miasta trafiło pismo, w którym prokuratura informuje, że umorzyła śledztwo. Radni uzasadnienia decyzji nie otrzymali. Próbowali się dowiedzieć w tomaszowskiej prokuraturze dlaczego, tam usłyszeli, że „nie są stroną, ale nawet zawiadamiającymi, których interesy zostały naruszone”.
- Jeśli chodzi o merytoryczne uzasadnienie umorzenia, nie możemy jej oceniać. Bulwersujące jest zagadnienie, które naszym zdaniem ma kluczowe znaczenie dla funkcjonowania demokracji - mówi w środę 15 lipca na spotkaniu z dziennikarzami pod urzędem miasta Michał Spólnicki. - Otóż prokurator uznał, że czyn, który ma polegać na bezprawnej ingerencji w proces wyborczy, będący skutkiem niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, nie narusza interesów obywateli uprawnionych do głosowania na danym terenie.
De facto prokurator uznał, że obywatele nie mają prawa do udziału w demokratycznych, wolnych wyborach. To postawa bardzo niepokojąca. Tym bardziej, że to kolejna ze spraw, które toczyły się na terenie objętym właściwością Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie prokuratura niejako określa granice podstawowych praw i wolności.
Reklama
Niedawno mieliśmy słynną sprawę publikacji mema w internecie (chodzi z oskarżenie o znieważenie prezydenta grafiką z Fioną i pytaniem „A Shrek gdzie?” – przyp. red.). Mamy teraz sprawę, w której prokurator określa, jak daleko prawo wyborcze podlega ochronie. Tu prokurator uznał, że takie przestępstwa w ogóle nie godzą w prawa obywateli. Prawo do złożenia zażalenia przysługuje osobie zawiadamiającej, a takimi osobami jesteśmy my. Pod warunkiem, że przestępstwo narusza prawa osób, które zawiadomienie złożyły. Ja się z tym fundamentalnie nie zgadzam, gdyż prawo do wzięcia udziału w wolnych demokratycznych wyborach podlega szczególnej ochronie.
Radni nie dość, że nie mogą złożyć zażalenia na umorzenie, to nawet nie mogą przejrzeć akt.
- Zwrócimy się do prokuratura, aby przemyślał decyzję procesową. Mamy też zamiar zawiadomić Prokuratora Generalnego i ministerstwo sprawiedliwości - informuje Spólnicki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mam pytanie, a jaką wizję rozwoju miasta i powiatu mają radni platformy, przepraszam koalicji obywatelskiej, śledzę czytam lokalne wieści i nigdy nie znalazłem. Poza krytykowaniem głosowaniem czasem na nie nic nie słychać. Ale jak mówią władza pachnie.
Mam pytanie, a jaką wizję rozwoju miasta i powiatu mają radni platformy, przepraszam koalicji obywatelskiej, śledzę czytam lokalne wieści i nigdy nie znalazłem. Poza krytykowaniem głosowaniem czasem na nie nic nie słychać. Ale jak mówią władza pachnie.