Reklama

Mieszkaniec Wygody: - Przez kilka dni piliśmy wodę z bakteriami. Wójt Lech Bugaj: - Nie było zagrożenia dla zdrowia i życia

Mieszkaniec miejscowości Wygoda w gminie Gidle mówi, że przez kilka dni on i jego rodzina pili wodę, w której stwierdzono obecność bakterii Coli. - Bo nikt nas nie poinformował. A przecież nie wszyscy korzystają z internetu. Wójt miny Gidle Lech Bugaj mówi, że dzisiaj świat wygląda inaczej. I dodaje: - Nie było zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców

Od piątku 10 lipca mieszkańcy dwudziestu miejscowości w gminie Gidle nie mają dostępu do bieżącej wody. W ujęciach w Gidlach i Włynicach stwierdzono bakterię Coli. Po gminie jeżdżą beczkowozy. Woda nadaje się tylko do działań gospodarczych, nie można jej pić ani się nią myć. Komunikat o skażeniu dotyczył 20 miejscowości miejscowości Gidle, Pławno, Ruda, Górka, Wojnowice, Niesulów, Zagórze, Ojrzeń, Kotfin Chrostowa, Huby Kotfińskie, Wygoda, Stanisławice, Strzała, Ludwików, Zielonka, Borki, Górki, Gowarzów, Zagórze, Zberezka i Klekowiec. Woda nie nadawała się ani do picia, ani do mycia. W sobotę 11 lipca władze gminy uruchomiły beczkowozy, które rozwoziły wodę do miejscowości. Mieszkańcy rzucili się do sklepów po czystą wodę. Gmina próbowała zapełnić niedobory trzema pozostałymi ujęciami, ale się to nie udało.

- A ja i moja rodzina do dzisiaj piliśmy tę wodę i z niej korzystaliśmy jak zawsze - mieszkaniec Wygody zadzwonił do redakcji we wtorek 14 lipca. - Bo nikt nas nie poinformował. Ja rozumiem, że były informacje na stronie urzędu i pewnie na Facebooku, ale przecież nie wszyscy tam zaglądają. Ba! Nie wszyscy mają internet! - denerwuje się.

Reklama

- Ktoś igra z naszym zdrowiem. Przecież jest wielu ludzi w takiej sytuacji jak ja. Jeśli się do nich nie dotrze, to oni wiedzą, jak ryzykują. Przecież to powinno działać zupełnie inaczej. Naprawdę nie jest chyba problemem dotarcie do mieszkańców osobiście i upewnienie się, że wiedzą o zagrożeniu - uważa.

Wójt Lech Bugaj wylicza - strona, Facebook, Messenger. Tak dzisiaj wygląda świat. Do tego ogłoszenia na tablicach ogłoszeń w każdej miejscowości. Sołtysi też o komunikacie wiedzieli. Tak, kiedyś była kwerenda, sołtys odwiedzał wszystkich mieszkańców. Dzisiaj, jak mówi wójt, trwałoby to bardzo długo. No i mamy nowoczesne środki informowania.

Reklama

- Nie było zagrożenia zdrowia i życia - uspokaja naszego Czytelnika. Dlaczego? Ponieważ badania próbek z piątku, których wyniki były w poniedziałek, pokazały, że woda nadaje się do spożycia. Z ostateczną informacją wójt wstrzymuje się do momentu otrzymania wyników z Sanepidu w Częstochowie. Tam badane są próbki pobrane w poniedziałek. Powinny być wkrótce.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/07/2026 10:54
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości