Od piątku mieszkańcy dwudziestu miejscowości w gminie Gidle nie mają dostępu do bieżącej wody. W ujęciach w Gidlach i Włynicach stwierdzono bakterię coli. Po gminie jeżdżą beczkowozy. Woda nadaje się tylko do działań gospodarczych, nie można jej pić ani się nią myć
Komunikat o skażeniu w ujęciach w Gidlach i Włynicach pojawił się w piątek 10 lipca. Dotyczył 20 miesjcowości miejscowości Gidle, Pławno, Ruda, Górka, Wojnowice, Niesulów, Zagórze, Ojrzeń, Kotfin Chrostowa, Huby Kotfińskie, Wygoda, Stanisławice, Strzała, Ludwików, Zielonka, Borki, Górki, Gowarzów, Zagórze, Zberezka i Klekowiec. Woda nie nadawała się ani do picia, ani do mycia. W sobotę władze gminy uruchomiły beczkowozy, które rozwoziły wodę do miejscowości. Mieszańcy rzucili się do sklepów po czystą wodę. Gmina próbowała zapełnić niedobory trzema pozostałymi ujęciami, ale się to nie udało.
- Mam nadzieję, że dziś rozstrzygnie się, czy woda jest już nieskażona. Mamy wstępne informacje, bo sami też zlecamy badania, ale musi to wszystko oficjalnie potwierdzić Sanepid – mówi wójt gminy Gidle Lech Bugaj. – Najpóźniej jutro powinniśmy przywrócić dostawy nieskażonej wody.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze