Tego popołudnia dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku odebrał dwa zgłoszenia.
W czwartek 1 września po południu numer alarmowy wybrał mieszkaniec jednego z bloków przy ulicy św. Jadwigi Królowej.
Jak poinformował, zauważył słup dymu w polach. Dyżurny wysłał wóz bojowy na sygnale.
Na miejscu okazało się, że dymu nie ma, ale strażacy szukali źródła ognia. Nie znaleźli. W protokole z akcji wpisali - alarm fałszywy.
Około godzinę później kolejne wezwanie. Tym razem alarm wzbudziła jedna z czujek w banku na rogu Piastowskiej i Leszka Czarnego.
Akcja jak zawsze, na miejscu odpowiednie do zagrożenia siły. I szukanie ognia.
Nie znaleziono. Strażacy podejrzewają, że elektronikę tym razem zmyliło zachodzące słońce, które promienie mogły w pewnym momencie paść na wiązkę i spowodować, że dyżurny straży dostał informację o pożarze w banku.
Protokół i wpis - alarm fałszywy.
W tej okolicy strażacy w tym roku bywali już kilka razy, w jednym z wieżowców obok banku.
Ktoś dzwonił i informował o pożarze w którymś z mieszkań, ale zawsze był to głupi żart. Żartownisia poszukuje policja.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze