I rzeczywiście, w parku w Kamieńsku z pękniętej rury płynęła woda i powstała sporych już rozmiarów kałuża.

Strażacy zabezpieczyli przeciek do czasu, aż przyjechał człowiek z wodociągów, który zamknął główny zawór. Potem można było zająć się wymianą pękniętej rury.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze