Reklama

Naczelnik o smogu: „Zanieczyszczenie powietrza w Radomsku powodują nie tylko piece, ale też pył znad Afryki"

Zanieczyszczenie powietrza w Radomsku powodują nie tylko piece, ale też choćby pył znad Afryki. Smog to w Radomsku problem, ale jeden z wielu. Wynika między innymi z warunków pogodowych, przychodzi też z okolicznych miejscowości. Osobny telefon do zgłaszania palenia śmieciami jest niepotrzebny. Błędem jest informowanie mieszkańców, że dron antysmogowy nie lata, lepiej udawać, że lata - takie tezy przedstawił na posiedzeniu komisji rewizyjnej badającej działania miasta w walce ze smogiem naczelnik wydziału bezpieczeństwa Jacek Paul.

 

Komisja ma opracować raport na temat tego, jak miasto walczy ze smogiem. Wydział bezpieczeństwa zajmuje się między innymi kontrolą palenisk, stąd obecność naczelnika na posiedzeniu komisji we wtorek 12 maja.
Radomsko w poprzednim sezonie było w pierwszej trójce najbardziej zasmogowionych miasta w Polsce, od dawna jest w pierwszej dziesiątce. Z przeprowadzonej przez nas analizy wynika, że w sezonie 2025-26, od września do marca mieliśmy 139 dni z przekroczonym średnim dobowym stężeniem pyłu PM2,5.
Publikujemy obszerne fragmenty stenogramu z tego ponad półtoragodzinnego posiedzenia. Czytelnik może sam sobie wyrobić zdanie, jakie podejście to tego problemu mają władze miasta. Tam, gdzie pojawiają się nieprawdziwe informacje, w nawiasie przedstawiamy fakty.
W pierwszej część Jacek Paul opowiadał o tym, jak przeprowadzone są kontrole, ile ich jest i jakie inne zadania ma wydział. Potem przewodniczący komisji Michał Spólnicki (Koalicja Obywatelska) szukał odpowiedzi na pytanie, jak przyjmowane są zgłoszenia.

Reklama

JACEK PAUL: Pracownicy mają upoważnienia prezydenta do kontroli. Są imienne, wraz z ewentualnymi pouczeniami, jakie przysługują prawa osobom prowadzącym kontrolę.

MICHAŁ SPÓLNICKI: Jakie narzędzia w trakcie kontroli są wykorzystywane?

PAUL: Są dwie grupy tych urządzeń. Jedne zabezpieczają pracownika przed na przykład wejściem do niebezpiecznej kotłowni, gdzie może być czad. To analizator gazowy, który wskazuje stężenie. Mamy urządzenie do mierzenia wilgotności drewna, hydrometr. On podlega okresowej kalibracji. Do tego wykorzystujemy jeszcze narzędzie pod tytułem łopatka, odpowiedni pojemnik na popiół. To są wszystkie narzędzia, którymi dysponujemy.
Często mamy kontrolę notorycznie zgłaszaną przez sąsiada. Mamy w tej chwili na terenie Radomska przynajmniej dwie takie lokalizacje, gdzie jest zaangażowana policja, są zawiadomienia, ochrona środowiska, inspektor do ochrony środowiska z Piotrowa Trybunalskiego i my. Jesteśmy tam praktycznie dwa, trzy razy w miesiącu na kontroli.
Cały czas mamy zarzuty ze strony osoby zgłaszającej, że kontrola jest nieprawidłowo prowadzona. To ma ewidentnie podłoże konfliktu sąsiedzkiego.
Jeżeli pracownicy jadą na miejsce i są przesłanki do stwierdzenia, że jest wykorzystywane paliwo niedozwolone, wówczas wzywany jest patrol policji. My nie podejmujemy żadnych kroków, żadnych działań restrykcyjnych. Nie próbujemy nakładać mandatów karnych, nie stosujemy pouczeń. Patrol policji przejmuje działanie, całą interwencję, to policjanci decydują o zastosowanych środkach.

Reklama

SPÓLNICKI: W ilu sytuacjach stwierdziliście, że doszło do spalania niedozwolonego paliwa?

PAUL: Mówimy o laboratoryjnych badaniach? Czy w ogóle?

SPÓLNICKI: W ogóle. Ile było takich sytuacji? Na 28 kontroli?

PAUL: Stwierdziliśmy osiem nieprawidłowości. Z czego trzy razy pobrano próbki, osiem zostało przekazanych komendzie powiatowej. Z tych pobranych próbek dwie były negatywne, czyli wskazujące, że nie doszło do naruszeń

SPÓLNICKI:A jeżeli chodzi o używanie drona?

PAUL: Dron był wykorzystywany do pierwszej połowy sezonu grzewczego. Potem z uwagi na awarię został przekazany do naprawy i ta naprawa trochę trwała. Od 1 stycznia weszły nowe przepisy, które uniemożliwiają nam latanie tego typu dronem. On nie jest przystosowany do wykonywania lotów w kategorii szczególnej. Możemy nim sobie latać, nie wiem, nad miastem, ale nie bezpośrednio nad kominami. Możemy sobie jakieś tam obloty robić i od czasu do czasu wykorzystujemy tego drona, tylko w zupełnie innych celach. Strefa powietrzna kraju podzielona jest na tak zwane strefy geograficzne. Strefy geograficzne w tej chwili obowiązują w bardzo wielu obszarach i żeby wykonać lot, musimy się zalogować w aplikacji, która jest jak gdyby odpowiedzialną za bezpieczeństwo lotów. Ta aplikacja pokazuje strefy, które są wyłączone, w których nie wolno latać. Często jest tak, że my planowaliśmy na przykład, że będziemy latali od godziny szóstej powiedzmy, bo zdarza się też tak, że przychodzimy wcześniej o szóstej wykonywać loty, ale po odpaleniu aplikacji okazywało się, że jest zakaz lotu, bo na przykład wojsko robi ćwiczenia.
Na początku września wykonaliśmy parę lotów, natomiast od 1 stycznia lotów już nie wykonujemy.

Reklama

SPÓLNICKI:Te loty były wykonywane bardziej prewencyjnie czy interwencyjne?

PAUL: Powiem tak: jeżeli zgłoszenie, na przykład, bo mieliśmy też takie zgłoszenia, że na ulicy powiedzmy 11 Listopada czuć smród, czuć jakąś spaleniznę, ale ludzie nie potrafili nam jednoznacznie wskazać nieruchomości, wtedy uruchamialiśmy dron, który miał nam pomóc w lokalizacji nieruchomości. Jeżeli ktoś nam wskazywał konkretnie adres, no to nie było sensu używania drona. Natomiast dron jest takim narzędziem, który nam ułatwiał pracę, a nie zastępował kontroli.

Reklama

SPÓLNICKI: No tak, ale dron może również pełnić funkcję prewencyjną na takiej zasadzie, że jeżeli ogłosimy, że na przykład w dzielnicy Miłaczki w styczniu i lutym będą odbywały się loty drona i taką informację na terenie tej dzielnicy rozpropagujemy, to będzie działanie działanie prewencyjne. Tak samo jak odcinkowe pomiary prędkości, które realizuje policja. Są ustalani sprawcy wykroczeń drogowych, ale również świadomość tego, że tam odbywają się kontrole, sprawia, że ludzie jeżdżą wolniej.

PAUL: My jesteśmy upoważnieni do prowadzenie kontroli, nie prowadzenie działań prewencyjnych. Natomiast nie do końca zgodzę się z tym, co pan powiedział, ponieważ odcinkowy pomiar prędkości, ustawiany jako przykład, prowadzi do tego, że jedzie się 140 na godzinę, po czym się zwalnia na odcinku, gdzie jest wykonywany pomiar, a po wyjechaniu z tego odcinkowego pomiaru przyspiesza się. Więc to tak nie do końca działa.
Natomiast wracając do kwestii drona. Bardzo długo myśleliśmy, że tego typu kategoriami będzie myślał też Radomszczański Alarm Smogowy. Próbowaliśmy przekonywać mieszkańców, mimo, że dron już nie latał, że ten dron jest sprawny i będziemy go używali. Natomiast w sytuacji, kiedy osoba została poinformowana, że dron przestaje latać, to na drugi dzień pojawiła się publiczna informacja na Facebooku, że dron jest niesprawny i nie będziemy latać. Ja przestrzegałem przed taką informacją, przestrzegałem się przed takim działaniem, ponieważ to był sygnał dla mieszkańców: rób to, co chcesz. (…) Kluczowa jest informacja, która dociera do mieszkańców. Takie informacje zostały przekazywane.

Reklama

SPÓLNICKI: W jakiej formie?

PAUL: No, chociażby przez Facebooka były informacje, że dron lata. Były tam jakieś artykuły z tego, co kojarzę. Ale kiedy na koniec dwudziestego piątego roku informowaliśmy Radomszczański Alarm Smogowy, że niestety dron nie spełnia warunków technicznych, na drugi dzień pojawiła się taka informacja, że dron przestanie latać. Więc ja nie bardzo wiem, jaki był cel tego przekazania do publicznej wiadomości. Bo można było jeszcze w jakimś stopniu - tutaj brzydkie słowo - udawać. Mówię, pewne informacje nie powinny się dostawać do ogółu. Ja rozumiem, że zostało to wykorzystane w zupełnie innym celu, oczywiście od razu Gazeta Radomszczańska napisała. Więc o jakiej prewencji my tutaj mówimy. Nie było to na pewno działanie prewencyjne, tylko właśnie niszczące, jak gdyby niwelujące pewną świadomość społeczeństwa, że jednak ten dron jest, lata.
To jest moje zdanie. Możecie państwo to inaczej oceniać. Ja uważam, że popełniono kardynalny błąd.

Reklama

SPÓLNICKI: Ja właśnie przyglądam Facebooka i nie widzę informacji, która byłaby kierowana do mieszkańców, że były jakieś loty wykonywane.

PAUL: Pojawiały się, nie to, że co tydzień informowaliśmy, to się tam sukcesywnie co jakiś czas pojawiało. Były takie informacje, nie mówię, że codziennie. W świadomości mieszkańców miasta zakotwiczyła się informacja, że jest dron i że istnieje ryzyko, że pewnego dnia przyleci i ich skontroluje. Straciliśmy pewien atut w postaci takiej niepewności.

SPÓLNICKI: A ile było tych lotów? W czasie, kiedy jeszcze on mógł latać?

Reklama

PAUL: Nie potrafię powiedzieć. Żeby dron wykonał pomiar z komina, musi zawisnąć mniej więcej na minutę na wysokości około 2-3 metrów nad kominem. Tak jest skonstruowana głowica, musi zassać powietrze. Myśmy swego czasu próbowali się dowiedzieć, jak wykonują to inne gminy, które zostały notabene wskazane przez Radomszczański Alarm Smogowy. Jak wiele lotów, wiele nieruchomości zostało skontrolowanych przez dron. Dodzwoniłem się w końcu do tej jednej z takich gmin, Gliwic. Okazało się, że te gminy nie posiadają własnych dronów, przynajmniej w Gliwicach. Skierowano mnie do firmy, którą wynajęto do robienia takich badań. I kiedy rozmawiałem z osobą odpowiedzialną za wykonywanie tych badań, kiedy zadałem pytanie ile będą kosztowały loty na przykład w porze wieczorowo-nocnej, to pani mi powiedziała: proszę pana, nie ma takiej szansy. To zbyt niebezpieczny lot, my mamy nawet instruktorów, którzy prowadzą szkolenia z zakresu lotów dronami, mają upoważnienie Polskiej Agencji Żeglubowej do wydawania takich uprawnień i oni nie podejmują się latania w nocy nad dachami.

SPÓLNICKI: Kolejny punkt to sposób terminowości, skuteczność reagowania. Czy w tym punkcie ktoś z państwa miał jakieś pytania? (…) Proszę o opowiedzenie, w jaki sposób mieszkańcy są informowani o możliwości zgłaszania zdarzeń dotyczących zakazu spalania.

Reklama

PAUL: Są zgłaszane i mieszkańcy o tym doskonale wiedzą, poprzez telefon

SPÓLNICKI: Ja pytam, w jaki sposób mieszkańcy są informowani o tym, że mogą.

PAUL: Wielokrotnie byli informowani.

SPÓLNICKI: W jaki sposób, nie ile razy, tylko w jaki sposób.

PAUL: Za pomocą strony internetowej, Facebooka.

SPÓLNICKI: Jakiej strony internetowej?

PAUL: Miasta Radomska.

SPÓLNICKI: Może pan pokazać, w którym miejscu znajduje się ta informacja?

PAUL: Nie mogę, bo nie mam dostępu do komputera. (...)

SPÓLNICKI: Pan Naczelnik nie jest w stanie wskazać tego numeru, ponieważ go nie ma. Podał pan naczelnik numer telefonu, który jest opisany jako całodobowe numery alarmowe. Natomiast numeru, który by wskazywał, że jest dedykowany do tego, żeby mieszkańcy mogli zgłaszać informacje dotyczące spalania odpadów, na tej stronie nie ma. (…) Ja uważam, że problem palenia odpadów i smogu w Radomsku jest istotnym i ważnym problemem. Jest dla mieszkańców bardzo ważne, żeby taką informację w sposób prosty, jasny mogli uzyskać. I moim zdaniem taka informacja powinna być w bardzo wyraźny sposób umieszczona na stronie internetowej miasta, widoczna bezpośrednio po wejściu na tą stronę. Z opisem, który nie budziłby wątpliwości. Czy pan naczelnik się zgadza z tym, czy nie? Nie zgadza się pan. Dlaczego pan się nie zgadza?

Reklama

PAUL: Szanowny panie, ponieważ musielibyśmy mieć rożne numery telefonu. Na zgłoszenia dotyczące braku oświetlenia. Na zgłoszenia dotyczące dziury w asfalcie. Jak pan sobie to wyobraża? Zakres naszych działań i zgłoszeń, nie chcę teraz skłamać, ale to jest około 50-60 kategorii. Do każdego rodzaju zgłoszenia mamy mieć przypisany numer telefonu? Niech mi pan powie, jak to sobie pan wyobraża. Dzisiaj pan kontroluje nasze działanie w zakresie przestrzegania zakażeń termicznych i przestrzegania spalania odpadów, dzisiaj uznaje pan, że priorytetem jest czyste powietrze. Za chwilę jak się okaże, że będziemy kontrolowali drogi, to się okaże, że priorytetem będzie dziura w asfalcie, a za chwilę będzie priorytetem lampa. No sorry, musimy troszkę zaufać obywatelom i proszę mi wierzyć: ci, którzy chcą i którym zależy, to wiedzą, na jaki numer mają zadzwonić. Lista telefonów, które musielibyśmy obsługiwać byłaby, nie wiem, na biurku dyżurnego musiałoby stać 100 telefonów.

SPÓLNICKI: Mówię o tym dlatego, że problem smogu jest jednym z najistotniejszych problemów, z którym borykają się mieszkańcy. Ten problem generuje ogromne negatywne konsekwencje i wpływa bardzo negatywnie na wizerunek naszego miasta. Nie są takim problemem dziury w drodze, zepsuta żarówka w lampie, wiele innych rzeczy, o których pan powiedział. Takim problemem jest czyste powietrze. Jednocześnie myślę, że to chyba dla nas przecież jest oczywiste, jakie problemy generuje smog. Chyba, że pan ma wątpliwości, natomiast ja nie mam wątpliwości i myślę, że mieszkańcy nie mają wątpliwości, że gradując czy ustalając stopień ważności problemów, o których rozmawiamy, problem smogu jest na czele tej listy. Pozostawianie tego w taki sposób, jak jest, jeżeli pan mówi, że było 28 kontroli przeprowadzonych skutecznych, zgłoszeń było 65, to wszyscy widzą, że coś tutaj nie działa. Oczywiście, gdybym ja pana teraz zapytał, czy prowadziliście jakąś akcję ulotkową, plakatową na temat tego, że jest taki numer telefonu, na który można to zgłosić, (…) to pan też uzna, że to nie ma sensu. Jednocześnie nie mówimy o tym, że latamy dronem, żeby sprawdzić, czy żarówki są wszystkie wymienione, czy dziury są wszystkie załatane. Z jakiegoś powodu rozmawiamy o problemie smogowym. Z jakiegoś powodu sejmiki podejmują uchwały. Ponieważ wszyscy uznają, że to jest bardzo poważny problem, z wyjątkiem pana.

Reklama

PAUL: Ja tego nie powiedziałem i niech mi pan nie wkłada w usta słów, których nie powiedziałem.

SPÓLNICKI: Ja powiedziałem, że pan tego nie powiedział, bo pan tego nie uznaje za istotny problem. Bo pan twierdzi, że jest to jedno z wielu zadań, które wydział musi realizować. I pana zdaniem one wszystkie są jednakowo ważne. Ja uważam inaczej i mieszkańcy, ustawodawca uważa inaczej. Czyli tu się różnimy. Uważam, że rozwiązaniem tego problemu byłoby między innymi prowadzenie akcji ulotkowych, robienie akcji plakatowych, działanie tego drona w zakresie prewencji, jak również umieszczenie numeru telefonu w widoczny, czytelny sposób.

PAUL: Moje zdanie, jeśli pan mi pozwoli powiedzieć... Uważam, że będzie to wprowadzało pewne zamieszanie. Ponieważ nagle się okaże, że obywatel będzie się musiał zastanawiać, czy my mamy zadzwonić w sprawie smogu pod ten numer telefonu, czy pod ten numer telefonu.

SPÓLNICKI: Jeżeli napisze pan jednoznacznie, że ten numer jest przypisany do sprawy smogu, to twierdzenie, że takie poinformowanie mieszkańców wprowadzi zamieszanie jest bezpodstawne. Zachęcałbym do tego, żeby takie działanie na przyszłość rozważył. Rozmawiamy o kontroli działalności wydziału i myślę, że pan się może obrażać.

RENATA LANGIER (radna KO): Przepraszam, jestem przy głosie i może bym chciała tutaj załagodzić te emocje. Natomiast takie mam wrażenie, panie naczelniku, niech się pan tutaj nie unosi i nie denerwuje, bo to nie o to chodzi, że my tu chcemy nie wiadomo co. My chcielibyśmy się dowiedzieć i wspólnie wyciągnąć jakieś wnioski, jak poprawić sytuację. Ja jestem szczerze osobiście mocno zainteresowana, ponieważ pod opieką pulmonologa jestem już od ośmiu lat, więc nie ukrywam, że dla mnie sprawa smogu w Radomsku jest bardzo istotna.
Taka propozycja odnośnie tych numerów telefonów. Mamy tutaj Wydział Promocji Informacji i Promocji, gdzie mamy podane cztery numery telefonu. Mamy Wydział Spraw Obywatelskich, gdzie na przykład jest skierowane na dowody osobiste, ewidencja - numer jeden. Działalność gospodarcza - numer kolejny. Czy my nie możemy naprawdę zaznaczyć jakiegoś do smogu? Bo ja mam takie wrażenie, słucham już od godziny, że nic się nie da. Nic nie można, wszystko jest bez sensu, a po co my to w ogóle robimy. Chodzi chyba, że mieszkańcy od nas tego oczekują. My musimy coś próbować z tym zrobić, tłumaczyć, karać, wyjaśniać, ale nie można mówić, że się nie da. Po to tu jesteśmy. (…) my musimy spróbować zadziałać. A nie tylko że się nie da i wszystko jest bez sensu.

ROBERT LEWANDOWSKI (RdR): Współpracowałem przez kilka lat z panem naczelnikiem. Nie ukrywam, że nie był jednym z moich ulubionych. I mówienie, że jest człowiekiem niedasizmu... Myślę, że działa na froncie tak, jak powinien żołnierz działać i dobrze działa. (…) Gdy zapytamy Google, gdzie można zadzwonić w sprawie smogu, wychodzi nam albo Wydział Bezpieczeństwa, albo 112. Mam troszeczkę inne pytanie. Pani radna, przepraszam, tutaj się personalnie zwrócę (…) - jedynym realnym rozwiązaniem jest rozbudowa ciepłociągu w Radomsku. To jest ograniczenie smogu w Radomsku. Powinniśmy dążyć do jak największej rozbudowy ciepłociągu, wybudowania spalarni - za przeproszenie, bo i tak ją tak nazywacie - RDF i RDF+. Być może wtedy byśmy zmniejszyli to wszystko.

W tym momencie to możemy sobie tylko tak naprawdę pogwizdać i podmuchać na kominy naszych sąsiadów. Jeżeli uważacie, że ja zadzwonię i powiem, że mój sąsiad kopci, to nie liczcie na to, bo mi bardziej zależy na relacjach z sąsiadem niż na tym, że on kopci.

Tutaj wskoczył taki temat, który też mnie bardzo interesuje...Tu przychodzili tutaj ludzie z Radomszczańskiego Alarmu Smogowego. Przepraszam Panie Przewodniczący, czy Pan na dzisiejszą Komisję Śledczą zaprosił Radomszczański Alarm Smogowy? Było takie zaproszenie? Bo ich głos też się tutaj powinien liczyć. Oni się tym interesują na co dzień i chciałbym, żeby pan tutaj nie lekceważył tego głosu. To są wasi ludzie z waszych list wyborczych i nie opowiadajcie, że jest inaczej. Chciałbym, żeby oni tu siedzieli i słyszeli te rozmowy. Pan naczelnik - za to go szanuje - nie koloryzuje. Mówi jak jest, czym dysponuje, jakie ma moce przerobowe, co może zrobić, a czego może nie zrobić. Nie koloryzuje, nie próbuje nam wmówić, że może być lepiej i on to zrobi od jutra. Naprawdę obudźmy się, zacznijmy działać i robić to, co możemy zrobić.

SPÓLNICKI: Panie radny, ja nie zapraszałem nikogo z Alarmu Smogowego. Jak rozumiem na posiedzeniu organizacyjnym, na którym Pan radny też był uczestnikiem, nie sygnalizował pan takiej potrzeby. A myślę, że było to właściwe miejsce i czas. Nie uważam, żeby kontrola, którą komisja rewizyjna przeprowadza, miała odbywać się w poszerzonym składzie o członków RAS, ponieważ ani ustawa o samorządzie, ani nasz statut takiej możliwości nie przewidują. Stąd taki mój wniosek. Natomiast jeżeli Pan widział taką potrzebę, to nie było żadnych przeszkód, żeby wniosek zgłosić. Zachęcam na przyszłość, żeby się nie krygować (...)

PAUL: Chciałbym się odnieść do tej naszej wymiany zdań na temat tego numeru całodobowego. Że mieszkańcy nie wiedzą, nie znają i tak dalej. Kiedy żeście Państwo rozmawiali, zadałem takie pytanie za pośrednictwem internetu. Gdzie zadzwonić w Radomsku w sprawie smogu? Pierwszy numer telefonu, który wyskoczył. Całodobowy numer alarmowy Urząd Miasta 44681000. Chcemy dalej dyskutować? Słuchajcie Państwo, to nie jest tak, co mi pani tutaj zarzuca, pani radna, że nam się nie chce. Naprawdę nam się chce. Bo ja mam takie wrażenie, że państwo cały czas uważacie, że nam się nie chce. Ja wam tylko chcę wskazać jeden problem: możemy położyć dziesięć telefonów na biurku, ale te telefony odbierze jedna osoba. (…) Nie wiem, czy do was dotarła informacja, ale w skali roku my odbieramy średnio 1800 do 2000 zgłoszeń telefonicznych. Jak sobie to przeliczycie dziennie ile my odbieramy telefonów, to nie jest jeden telefon. Część zgłoszeń dotyczy w ogóle nie terenu Radomska.
Ja mam takie wrażenie, że tak powiedziałem to na ostatniej komisji bezpieczeństwa, od praktycznego roku albo od półtora jedyny temat, który się wałkuje w sprawie bezpieczeństwa mieszkańców to jest temat smogu. Nic więcej nie dyskutujemy na temat bezpieczeństwa mieszkańców. Nic, naprawdę. (…) Wychodzicie państwo z założenia, że smog to jest tylko i wyłącznie problem spalania śmieci. To nie jest tak. Nie wiem czy państwo wiecie, ale w tej chwili obowiązuje ostrzeżenie przesłane przez wojewodę, że na terenie Radomska może występować okresowe przekroczenie tych norm, związane na przykład z ruchem powietrza nad Afryką (Wyjaśnienie redakcji: smog to tak zwana niska emisja, czyli zanieczyszczenia z kominów przydomowych - pyły i sadze. Nie powoduje go tak zwana wysoka emisja, czyli zanieczyszczenia z kominów przemysłowych. Pyły znad Afryki, podobnie jak wszelkie negatywne zmiany pogodowe, mogą wzmacniać smog, ale nie są jego przyczyną. Poza tym nie docierają tylko nad Radomsko, ale na jakąś część Europy. A dane dotyczące stężeń podawane w rankingach porównują różne miejscowości w Polsce, w tym samym czasie. Nie mogą więc negatywnie wpływać akurat tylko na Radomsko). To też powoduje zmianę parametrów powietrza. I teraz jak ja słyszę informacje, że mamy 129 dni ze smogiem (Wyjaśnienie redakcji: w naszym zestawieniu było 139 w sezonie), to jeżeli wymyślimy wszystkie takie ostrzeżenia, to wszystko trochę jest nie fair. Ja wiem, że to idzie w eter, że potem ludzie mówią, że w Radomsku jest takie i takie powietrze. Ale wpływ na powietrze, na jakość powietrza, ma nie tylko niestety sposób czy palenie piecu, bo ma również ruch kołowy, który się odbywa przez terenie Radomska (Wyjaśnienie redakcji: są dwa rodzaje smogu - kalifornijski, ze spalin samochodów w gorące dni o londyński - z domowych kominów w sezonie jesienno-zimowym. Spaliny samochodowe przyczyniają się do smogu londyńskiego, ale w takich małych miejscowościach jak nasza – według danych i badań - ledwie w 7-9 procentach). To też ma wpływ. Warunki pogodowe mają też ma wpływ. Mało tego, niektóre nasze miejscowości, które nas okalają, generują u nas złą jakość powietrza. A potem wyskakuje na czujnikach, które są na terenie miasta, że jest przekroczony poziom (Wyjaśnienie redakcji: nie ma takich danych). Ktoś, kto czyta, kto patrzy na te wskaźniki, rzeczywiście może wziąć pod uwagę, że tutaj jest złe powietrze, ale to są wskazania chwilowe. Natomiast my opieramy się o wskazania dobowe, czyli przez całe okrągłą dobę być przekroczony poziom alarmowania czy informowania, wtedy się dopiero mówi o tym. (Wyjaśnienie redakcji: dane przedstawione przez Gazetę Radomszczańską dotyczyły właśnie średniego stężenia dobowego, a nie godzinowego. Każdy może je zweryfikować na stronie Generalnego Inspektoratu Ochrony Środowiska). Tak to funkcjonuje. Nie dlatego, że chcemy tutaj umniejszać rolę pieców, ale wpływ na jakość powietrza ma nie tylko piec, ale wiele czynników. (…) W rejonie ulicy Rolnej jest stacja, która monitoruje stan powietrza. Nie wiem, czy państwo wiecie, ale kiedy rozbierano stary szpital na Wyspiańskiego, to nagle przez parę dni była przekroczony o ileś set razy normą. Kiedy to zostało zakończone, skończył się problemem z jakością powietrza w rejonie. Tak to wygląda.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/05/2026 18:07
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości