Reklama

Smog to nie problem? Jesteśmy głupi. Ta głupota prowadzi nas na cmentarz

Smogu nie ma, to pic. Albo: był zawsze, a żyjemy. Ale jeszcze tak: to nie przez piece, to samochody, nie macie o czym pisać. Słuchamy ignorantów zamiast fachowców, czekamy zamiast działać, tolerujemy trucicieli zamiast ich piętnować. Powoli dusimy siebie i swoje dzieci. Ale czekamy. Wciąż czekamy. Jesteśmy głupi.

(Przypominamy tekst Gazety Radomszczańskiej z 2019 roku)

Za słownikiem: głupota to niedostatek rozumu przejawiający się nieumiejętnością rozpoznawania związków przyczynowo-skutkowych, przewidywania i kojarzenia. Charakteryzuje się pychą, śmiałością, podejrzliwością, niskim lub nieistniejącym samokrytycyzmem, dążnością do ekspansji. Termin obecnie nie jest używany przez naukę.
Istnieje wiele rodzajów głupoty. Na przykład głupota teoretyczna czyli przekonanie o posiadaniu wiedzy, której w rzeczywistości się nie posiada.
To o nas. O naszym stosunku do smogu.

Reklama

***
Środa, 7 listopada, Radomsko. Jak na tę porę roku ciepło. W Radiu Era w prognozie pogody zapowiadają 13 stopni i słonecznie, choć z zachmurzeniami. W nocy 10 stopni. Brak wiatru.
Wieczorem pojawiają się mgły. Po godz.16 powietrze zaczyna się psuć. Wracający do domów mieszkańcy rozpalają piece, w zakładach stolarskich do pieców trafiają odpady wytworzone na zmianie. Kominy kopcą, nad miastem unosi się pył zawieszony. To mieszanina dioksyn, siarki, metali ciężkich oraz kropelek cieczy.
Dwadzieścia czujników smogu, zainstalowanych w mieście w ubiegłym roku dzięki uporowi grupy radnych Platformy Dialogu, wskazuje przekroczenia. 250 procent normy, 300 procent, 400 procent… Najgorzej jest w okolicach ul. Dobrej, na Kowalowcu, w Stobiecku, na Bartodziejach, w centrum, na Folwarkach. W zasadzie wszędzie jest źle, jedynie osiedle, gdzie domów jednorodzinnych najmniej a bloki podłączone do miejskiej ciepłowni, jest jako tako.
Czujniki podają stężenie PM2,5 i PM10. Te liczby to wielkość cząsteczek. Mniejsze (PM2,5) są bardziej niebezpieczne, bo docierają do pęcherzyków płucnych i naczyń krwionośnych.
W czwartek pogoda bez zmian. Czujniki wariują. Na ul. Skłodowskiej normy przekroczone o 800 procent. Na Brzeźnickiej 1113 procent, na Energetyków 1103.
Taka sytuacja to nic dziwnego. W ubiegłych latach było podobnie.
Od października do marca. Z przerwami.

***
Są trzy główne przyczyny zanieczyszczenia powietrza: niska emisja, czyli palenie w piecach, zanieczyszczenia transportowe i zanieczyszczenia przemysłowe.
Radomsko dotknięte jest tymi pierwszymi.

Reklama

***
Wrzucamy informację o smogu na profil facebookowy Gazety. Mnóstwo komentarzy mieszkańców. Zirytowani, zasmuceni, wściekli. Oczekują reakcji, działania.
Informacje pojawiają się w czwartek i piątek. Czym ich więcej, tym szybciej przybywa komentarzy marginalizujących smogowe niebezpieczeństwo.
„Już nie macie o czym pisać, tylko te głupoty i bzdury w kółko”.
„Większość smogu powstaje teraz poprzez zwiększenie ilości samochodów, a pieców, w których ludzie palą nie wiadomo czym jest coraz mniej. Więc przyczyną nie są piece, tylko auta!!!!”.
„Należy również donosić na tych, którzy jeżdżą samochodem zamiast komunikacją, rowerem lub idą pieszo. W piecach zawsze palono, a samochodów tyle nie było.”
„Żebyśta się nie zesr...li. Dawniej było 99 proc kopciuchów i było ok. Teraz co drugi dom ma piec ekologiczny i wielka tragedia”.
„Ludzie już zapomnieli, jak za komuny dymiła odlewnia na Karola Wójcika. Dawała nieźle czadu komuna paryska, Fameg no i elektrociepłownia”.
„Problem stoi po stronie samochodów, nie pieców”.
„To może od razu składy węgla zamknąć i zakazać sprzedaży elementów grzewczych, po czym kazać ludziom latać z gołą d… po mieście. U nas smog? Jedźcie do Rybnika na zimę. Albo zacznijcie kontrolować, tak jak się należy, czym ludzie palą.”.
„Jeszcze powinniście się nauczyć odróżniać mgłę od smogu, a nie ludzi straszyć”.
„Boże, ale macie problem. Tyle lat tak było, nikomu nie przeszkadzało. Postawili czujniki i nagle olaboga co się dzieje”.
„Takie życie. Palą i będą palić, bo jest sezon. To takie dziwne… Ale widocznie gazeta już nie ma o czym pisać.”
Dzwonimy do znajomego lekarza z Krakowa. Oni tam ze smogiem walczą od lat. Ciężko im idzie, choć mają efekty. Nie owija w bawełnę:
- Głupota i ignorancja to największy problem w walce ze smogiem. Ludzie go nie widzą, więc uznają, że to wymysł mędrków. A że zabija ich i ich dzieci? Papierosy też zabijają, a ludzie przez lata palili. Póki mieszkańcy nie zrozumieją, co się dzieje, póty nie zaczną naciskać na władze, by się za to wzięły. Nie ma innej drogi. Informujcie, straszcie, przekonujcie. Głupota to hydra, wciąż się odradza. Jak antyszczepionkowcy.

***
W środę, czwartek i piątek wieczorem jadę w miejsca, gdzie wskaźniki są najgorsze. Kowalowiec, Turleja, Rocha, Narutowicza.
Mieszkam w lesie za miastem, więc najpierw robię krótki spacer, by zapamiętać zapach powietrza. Wsiadam do samochodu, włączam klimatyzację, ustawiam wewnętrzny obieg. Jadę na miejsce.
Ulica Energetyków. Otwieram drzwi, zaciągam się głęboko. Smród aż kręci w nozdrzach.
Próbuję rozmawiać z przechodniami. Niechętni. Czują, że dusi, ale tak co roku. Smog? Coś słyszeli. Ale to samochody pewnie. Z kominów? No tak, wiadomo, czym ludzie palą, ale czym niby mają palić? Drogo. Zresztą to pewnie nie prywatni, to firmy. O tu, zaraz, jest zakład. Hurtownia. Wieczorami to z komina takie ścierwo leci, że oddychać się nie da. Ale co można im zrobić. Bogaty, to sobie pozwoli, kto mu zaszkodzi.
Na Kowalowcu matka z dzieckiem w wózku. Rozmawia, ale się nie zatrzymuje. - Wracam od koleżanki, jak najszybciej. Oddychać się nie da. Ale to ludzie winni. Jak ojcu mówię, że nas truje, to się dziwi, o co mi chodzi. Jutro chyba pójdę kupić maskę przeciwsmogową. Wie pan, gdzie znajdę?
Odpowiadam, że w aptekach. Dziękuje i ucieka.
W czwartek jeszcze sprawdzam wpływ smogu na sobie. P0 godz. 19, gdy czujniki w całym mieście pokazują 800-1000 proc. przekroczenia, biegam. Ciężko. Czuję się, jakbym biegł z papierosem w ustach. Czasy bardzo słabe. Po czterech kilometrach rezygnuję.

Reklama

***
Raportów dowodzących, że w Radomsku jest tragicznie, mamy bez liku. Choćby ten, z maja 2018, przygotowany przez Światową Organizację Zdrowia (WHO): na 50 najbardziej zanieczyszczonych miast Europy, 36 jest z Polski. Radomsko na pozycji 26. Raport opiera się na danych średniorocznego stężenia pyłu zawieszonego PM2,5.
Inny raport, z grudnia 2017, przygotowany przez Polski Alarm Smogowy. Radomsko na pozycji 11., ze średniorocznym stężeniem pyłu PM10 wynoszącym 42,9 mikrograma na metr sześcienny. Norma to 40 mikrogramów. Niby niewiele. Ale na liście określającej liczbę dni ze stężeniem przekraczającym 50 mikrogramów, znajdujemy się na pozycji 14. Mamy takich w roku 94. Powinniśmy maksymalnie – 35.
Jest jeszcze lista miast o największym stężeniu bezno(a)pirenu. To jeden z najbardziej toksycznych składników smogu. Gromadzi się w organizmie, może powodować raka, upośledzać płodność, działać szkodliwie na dziecko w łonie matki. Radomsko na pozycji 7. Norma wynosi 1 mikrogram na metr sześcienny powietrza. U nas średnie stężenie jest przekroczone 10 razy.
Mało? No to jeszcze raport Narodowego Funduszu Zdrowia, z ubiegłego tygodnia. Powstał, bo NFZ zaniepokoił się, skąd w styczniu 2017 radykalny wzrost zgonów w stosunku do lat poprzednich. O 23,5 procent!
Fundusz zbadał sprawę. Wyszło, że wtedy Polska była zatruta. Trucizną to był koktajl dioksyn, siarki, rtęci, związków azotu, ołowiu, amoniaki, benzo(a)pirenu. W raporcie napisano: „Zarówno w styczniu, jak i w lutym 2017 roku poziom natężenia pyłami PM10 był na rekordowym poziomie od 2015 r.” I jeszcze: „Potencjalną przyczyną jest skokowe pogorszenie jakości powietrza, które może rodzić gwałtowne konsekwencje zdrowotne u osób szczególnie podatnych, w tym ze strony układu krążeniowo-oddechowego”.

***
Głupcy kontratakują: kiedyś było równie źle, nic się nie zmieniło, tylko jest moda na mówienie o smogu. Paliliśmy gorszej jakości opałem, nikt się nie przejmował ekologią. Samochodów jest więcej, stąd smog. Generalnie nie ma o co kruszyć kopii, bo przecież żyjemy coraz dłużej
No to po kolei.
Nie mamy danych o smogu z czasów PRL, więc nic o poziomie takiego zanieczyszczenia nie wiemy. Na pewno był. Ale mamy inne dane. Najpierw o samochodach:
1. Europejska Agencja Środowiska (EEA): w skali kraju transport samochodowy odpowiada za ok. 5 proc. wszystkich zanieczyszczeń. To tyle samo co przemysł. Samochody odpowiadają za 32 proc. emisji tlenków azotu, 13 proc. emisji PM10, 8,7 proc. emisji PM2,5 i 5,5 proc. emisji benzo(a)pirenu. Dodatkowo ten poziom jest o wiele niższy w miastach o niskim natężeniu ruchu.
Czyli: w Warszawie samochody przykładają się do smogu więcej (choć to ok. 10 procent) w Radomsku o wiele mniej.
2. Skąd jeszcze wiadomo, że w Radomsku to nie samochody? Po porze kumulacji stężenia smogu. W Radomsku zaczyna rosnąć w godzinach popołudniowych, maksimum osiąga wieczorem, między godz. 19 a 21. W nocy spada, rośnie wcześnie rano, za dnia spada do najniższych poziomów.
Ten cykl jest identyczny, jak cykl palenia w piecach.
3. Za większość emisji smogu odpowiadają prywatne domy. Tych w PRL-u było dużo mniej, bo było większe zagęszczenie mieszkańców w lokalach.
Podobnie z zakładami, choćby stolarskimi, które wielu radomszczan oskarża o emitowanie do atmosfery zanieczyszczeń ze spalania poprzemysłowych odpadów twardych (dowodów nie ma, bo jeszcze nikt nikogo za rękę nie złapał). Tych w PRL-u nie było prawie w ogóle, więc nie mogły odpowiadać ze emisję.
4. Kocioł gazowy emituje 0,008 mikrogramów na metr sześcienny pyłów. Kocioł węglowy piątej klasy 40 mikrogramów a kocioł ręcznie zasilany - 800 mikrogramów. 100 tysięcy razy więcej, niż kocioł gazowy!

Reklama

***
Opowiada mieszkaniec Folwarek: - U nas co trzecie podwórko to zakład stolarski. Oni muszą coś zrobić z opadami. Jeśliby chcieli wyrzucić na śmieci, musieliby zapłacić. Więc palą, bo mają opał za darmo. Widać, co leci z kominów. Mam małe dziecko, po godz. 16 nie wychodzimy na spacer. Czuć, czym się oddycha.
Wszyscy wiemy, kto i czym pali, ale przecież nikt nie będzie donosił. To sąsiedzi, wielopokoleniowe rodziny, które obok siebie mieszkają od lat.
Ja sobie z tym poradziłem, mam w domu oczyszczacz powietrza. Jakoś da się przeżyć. Czy ten problem da się rozwiązać? To nie jest perspektywa krótkofalowa. Może jak młodsze pokolenie będzie miało więcej do powiedzenia, to zajmie się smogiem?
Zimą w ubiegłym roku mój rozmówca zrobił doświadczenie. Wystawił rurę odkurzacza za okno, ustawił na najmniejszą moc, na rurze położył gazik. Ma to udokumentowane na zdjęciach. Robił co pięć minut
Oglądam je. Na gaziku najpierw szara plama, potem czarna, w końcu gruba warstwa smolistych zanieczyszczeń.

***
Z raportu „Wpływ zanieczyszczeń powietrza na zdrowie”, przygotowane przez dr. Jakuba Jędraka, kardiologa, prof. Ewę Konduracką, dr Artura Jerzego Badydę oraz alergologa, dr Piotra Dąbrowieckiego dla organizacji Krakowski Alarm Smogowy:
„W naszym społeczeństwie wciąż zbyt niska jest świadomość istnienia i wagi tego problemu. W szczególności, niewiele osób posiada wystarczającą wiedzę na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie. W konsekwencji, problem zanieczyszczenia powietrza jest bardzo często ignorowany, lub co najmniej bagatelizowany.”
Wśród negatywnych skutków smogu autorzy wymieniają:

Reklama
  • problemy z pamięcią i koncentracją;
  • stany depresyjne;
  • udar mózgu’
  • problemy z oddychaniem;
  • podrażnienie oczu, nosa i gardła;
  • kaszel, katar, zapalenie zatok;
  • zawał;
  • nadciśnienie;
  • choroba niedokrwienna serca;
  • niewydolność serca;
  • zaostrzenie astmy;
  • rak płuc.

Autorzy piszą, że „w miejscowościach gdzie notuje się największe stężenia zanieczyszczeń pyłowych, związane z narażeniem na takie zanieczyszczenia ryzyko wystąpienia raka płuc może być większe nawet o 20–40 proc. niż w obszarach o bardzo niskich stężeniach zanieczyszczeń.”
Dodajmy do tego jeszcze jedną informację. Stan zdrowia mieszkańców województwa łódzkiego jest najgorszy w kraju. Żyjemy średnio najkrócej w Polsce. W okręgu piotrkowskim (w którym znajduje się Radomsko), śmiertelność z powodu raka jest o 10 proc. wyższa niż w kraju, z powodu chorób układu krążenia aż o 20 proc.
Wśród 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie jest aż sześć z łódzkiego.

***
Śląskie Centrum Chorób serca stwierdziło związek między przyjęciami do szpitala a poziomem zanieczyszczeń.
Z powodu smogu w Polsce umiera rocznie 45 tys. osób. Dla porównania: w wypadkach ginie 3,5 tys.

Reklama

***
Smog jest nie tylko naszym problemem.
Między grudniem 1952 a marcem 1953 roku smog na obszarze tzw. Wielkiego Londynu, który zamieszkiwało wtedy 8,5 mln ludzi, zabił 12 tys. mieszkańców. Większość zgonów dotyczyła osób po 45 roku życia.
Trzy lata później w kraju uchwalono specjalną ustawę. Zaczęto ograniczać palenie węglem i drewnem. Zlikwidowano elektrownie węglowe w mieście. Całkowity zakaz palenia węglem wprowadzono w całym kraju w latach 90.
Londyn wciąż walczy z zanieczyszczeniami, ale tam większość powoduje transport. Wprowadzono opłaty za wjazd do centrum.
W styczniu 2018 roku powietrze w Londynie było najczystsze od 10 lat.
Katastrofalna sytuacja jest w Krakowie. Miasto od kilku lat ostro walczy. Decydującą rolę w zmuszeniu samorządu do działania odegrał Krakowski Alarm Smogowy, ruch społeczny na rzecz ograniczenia emisji zanieczyszczeń. Informuje, edukuje, naciska, żąda, protestuje.
Od stycznia 2016 obowiązuje uchwała antysmogowa. Od lipca 2017 w mieście nie można używać do palenia mułu oraz wilgotnego drewna. Zakazane jest eksploatowanie nowego kotła, którego parametry są niższe niż wymogi unijne.
Od września 2019 obowiązywać będzie całkowity zakaz palenia węglem i drewnem.
Miasto dotuje wymianę pieców. Zwracało nawet 100 procent kosztów zakupu pieca elektrycznego, olejowego, gazowego. W mieście naliczono ich 24 tysiące, zostało 8-9 tys, które mają zostać wymienione w 2019 roku.
Rada miasta uchwaliła dopłaty dla mieszkańców za ogrzewanie. Dla najbiedniejszych nawet 100-procentowe.

***
Z rozmowy z pochodzącym z Radomska specjalistą ds. migracji: - Smog to wasz największy problem. Opowieści o tym, że ktoś będzie chciał się tu sprowadzić lub osiedlić, możecie włożyć między bajki, póki nie weźmiecie się za zanieczyszczenie powietrza. To się czuje, gdy tylko wysiada się na dworcu kolejowym. Jaka rodzina z dziećmi, jaki emeryt na starość sprowadzi się do Radomska, jeśli tu nie ma czym oddychać?

Reklama

***
Wziąć się za problem trzeba, byle nie takim sposobem.
Gdy kilka lat temu o smogu zaczęto mówić i pisać, rząd zareagował. W 2012 roku minister środowiska rozporządzeniem zmienił zasady informowania o smogu. Podczas gdy gdy w Paryżu alarm smogowy ogłasza się, gdy poziom pyłu PM10 osiąga 80 mikrogramów na metr sześcienny, w Polsce robi się to, gdy przekracza... 300. Przed 2012 – 200 mikrogramów.
Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by robić to przy dobowych stężeniach przekraczających 25 mikrogramów dla pyłu PM2,5 i 50 mikrogramów dla pyłu PM10.

***
Piszę ten tekst w poniedziałek. Wieczorem sprawdzam w aplikacji Airly poziom zanieczyszczeń w Radomsku. Na ul. Reja 454 proc normy, na Skłodowskiej 629, na Energetyków 577, na Starej Drodze 445. 
Trujemy się, skutecznie i z mozołem.
Jesteśmy głupi.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/11/2024 10:00
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Urszula - niezalogowany 2024-11-05 09:28:20

    Na ul.Narutowicza od Biedronki w stronę północną, Kilińskiego i okolice - nie da się normalnie oddychać, a stali ZADYMIARZE jak kopcili tak kopcą... Nic nie dawały zgłoszenia...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jacula - niezalogowany 2024-11-05 13:47:18

    To nie glupota, to bieda! 4-5 lat temu gaz byl ekologiczny, ludzie porobili remonty, a nagle gaz jest be. Teraz ludzie biora pompy ciepla, a za rok/dwa okaze sie, ze prad tak pojdzie w gore, ze szkoda gadac. Tu nikt nie mysli, dalej niz najblizsze wybory!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2024-11-05 17:43:14

    Gaz nie produkuje smogu tylko CO2, ten artykul jest o smogu, czyli polaczniu slow smoke + fog, dym + mgła. Glownie chodzi o pylki 2.5 ktore przy wdychaniu uszkadzaja pluca, ich spalanie gazu nie wytwarza, a palenie drewnem, plastikiem, klejami i torfem tak.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości