W ostatnim tygodniu Facebook zalała fala zdjęć użytkowników wyglądających jakby mieli o kilkadziesiąt lat więcej. Bardzo wiarygodnych. Problem w tym, że udostępnili przy okazji wiele swoich danych twórcom aplikacji

Ministerstwo cyfryzacji informuje, że przyjrzy się aplikacji i uprawnieniom, których domaga się od użytkownika. W sieci można przeczytać, że zdjęcia osób, które zainstalowały ją na swoich stronach smartfonach i użyły, znalazły się na serwerach w Rosji. Jeśli wczytać się w zaakceptowany regulamin, twórcy aplikacji mogą je udzielać innymi związanym z nimi podmiotom. Twórcy odpowiadają, że dane użytkowników są bezpieczne.
Warto jednak zastanowić się, czy instalując aplikacje, nie pozwalamy im na zbyt wiele. Nawet jeśli odłożymy telefon, szpiegujące programy robią swoje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze