Reklama

Mieszkaniec gminy Kobiele Wielkie: - Dzwoniłem do starostwa w sprawie tej drogi, to mnie jeszcze ten urzędnik straszył

Mieszkaniec gminy Kobiele Wielkie mówi Gazecie, że urzędnik Starostwa Powiatowego potraktował go bardzo nieprzyjemnie.

- A chodziło o drogę za Kobielami, w stronę Wielgomłyn - mówi Gazecie.

Mężczyzn opowiada, że zadzwonił do urzędu, żeby zapytać, kiedy ktoś zajmie się rosnącymi przy tej powiatowej drodze drzewami i krzewami.

- Bo gałęzie już dawno urosły tak bardzo, że trudno mówić, że przy tej jezdni jest jakieś pobocze. To oznacza, że pieszy nie ma jak przejść, a i dwóm samochodom trudniej się wyminąć bezpiecznie. Niedawno były tam ustawiane chorągiewki, na peregrynację obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, to część ludzie wycięli, żeby to jakoś wyglądało.

Reklama

Nasz Czytelnik mówi, że próbował się dowiedzieć, czy zarządca drogi, czyli starostwo, coś z tym zrobi.

- Człowiek, z którym rozmawiałem, był bardzo nieuprzejmy. Mówię mu, że już dawno ktoś powinien się tym zająć, jakieś zlecenie ktoś powinien wystawić firmie, która się tym zajmuje. A on mnie zaczął straszyć! - nie kryje emocji. - No to się w głowie nie mieści!

Zapytaliśmy o drogę w starostwie, czy wydział zarządzania drogami wie o takiej sytuacji i co zamierza z nią zrobić. Czekamy na odpowiedź.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/07/2024 14:45
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rym cym cym - niezalogowany 2024-07-26 04:08:57

    Straszył tak: uuuuuuuuuuuuu. To wtedy trzeba się bać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości