Nie jestem artystą. To że lubię malować i coś w tym kierunku potrafię, na przykład umiem dobierać kolory, bardzo się to w życiu przydaje. Lubię naprawiać samochody - Gazeta rozmawia z malarzem Władysławem Kopieckim
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Jestem zaskoczony pańską skromnością. Gdyby nie pańska córka, która stała się pańską menadżerką, pan by swojej twórczości nikomu nie pokazywał.
WŁADYSŁAW KOPIECKI: - Bo ja uważam, że jestem zbyt mocno chwalony.
Przechwalony artysta? Co to znaczy?
- Znajomi myślą, że jestem kimś innym niż jestem.
Teraz to już powiało artystyczną tajemnicą.
- Bo ja maluję, żeby się zrelaksować. I może jakoś to wychodzi, ale to nie jest jakiś wielki artyzm. Na początku trzeba wrócić do szkoły podstawowej i mojej nauczycielki p......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze