Czytelnik: - Betonowe dreny leżą tu już od dwóch lat. Docelowo przed każdym domem miała pojawić się studzienka z tych betonowych kręgów. Docelowo ścieki z nich miały trafić do przepompowni. Tymczasem obiecanej kanalizacji ani widu ani słychu. Wychodzi na to, że tych kilka domów miasto ma gdzieś.
Środa 15 maja. Po południu słońce dość mocno operuje tego dnia. Ciepło. Ulicą Wymysłowską, wystarczy z asfaltu skręcić w prawo, w piaszczysty odcinek Chabrowej. Kurzy się. Stoi tu sześć domów. Pięć z nich nie jest podpięta do kanalizacji. Właściciel posesji znajdującej się na rogu ul. Chabrowej, na przeciwko tężni, może mówić o prawdziwym szczęściu. Jemu udało się podpiąć pod kanalizację miejską z tamtej strony. Pozostali mieszkańcy skarżą się na opieszałość urzędu miasta.
- Problem polega na tym, że te dreny leżą tu prawie dwa lata. Wyłącznie ten nasz kawałek nie ma podłączenia do kanalizacji miejskiej, a miał być robi......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 56% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak nie udalo sie tego zalatwic przed wyborami, to teraz dopiero za 4 lata ktos sie za to wezmie.
Jak nie udalo sie tego zalatwic przed wyborami, to teraz dopiero za 4 lata ktos sie za to wezmie.