O ten parking w centrum miasta to była cała awantura. Bo właściciele kamienic i przedsiębiorcy z Reymonta byli przeciw, oni chcieli, żeby dalej można było parkować przy ulicy.
A jeśli już nie, to żeby na nowy parking dało się wjechać z Reymonta. Bali się, że stracą klientów.
Urząd Miasta uspokajał. I podkreślał, że po remoncie, który trwał kilka lat i kosztował ponad 6 milionów złotych Reymonta to deptak, który będzie tętnił życiem, nie zabraknie spacerowiczów, którzy będą jedli w restauracjach i pili kawy w kawiarniach, albo raczyli się lodami w lodziarniach. I dla ich bezpieczeństwa powstanie parking, z którego będzie można do tych miejsc podejść. O wjeździe z Reymonta nie ma więc mowy.
W centrum od lat przybywa pustych lokali do wynajęcia, a życie w tygodniu dosłownie zamiera po godzinie 16, maksymalnie po 17.
Parking powstał, a na nim znalazła się nawet stacja ładowania samochodów elektrycznych. Aby zachęta była jeszcze większa władze miasta zapowiedziały, że przez rok radomszczanie, którzy mają takie samochody, będą mogli tam ładować je za darmo.
W środę 13 marca Urząd Miasta na swoim Facebooku poinformował, że na parkingu przy ul. Reymonta pojawiło się nowe urządzenie, a konkretnie stacja ładowania samochodów elektrycznych i hybrydowych. Zamontowała je firma Charge Polska. - Użytkownicy będą mieli do dyspozycji dwie wtyczki o mocy 11 kW, zewnętrzny moduł wykonał lokalny wytwórca z powiatu radomszczańskiego - napisano w w poście. A także, że właściciel pojazdu elektrycznego, który będzie chciał z ładowarki skorzystać, będzie musiał pobrać aplikację ChargeEuropa i zarejestrować się. Co ważne, ładowanie będzie darmowe. - Po załatwieniu niezbędnych formalności urządzenie będzie służyć mieszkańcom - pisali urzędnicy. W marcu.
A potem przez długie miesiące nic się nie działo. Stacja ładowania została uruchomiona całkiem niedawno.
- I po pierwsze sens takiej ładowarki jest żaden - mówi pan Krzysztof, fan elektromobilności i właściciel samochodu elektrycznego. - Przy tej mocy musiałbym zostawić tam samochód na kilka godzin, żeby doładować się w jakimś rozsądnym wymiarze. Jeśli staną dwa samochody, to zablokują stację na cały dzień. A chyba nie o to w tym chodzi, tylko o to, żeby w trakcie, powiedzmy, że półgodzinnych zakupów i kolejnych 30 minut na lodach podładować samochód.
A po drugie?
- Po drugie, to nie ma tam żadnej sensownej informacji. Na wyświetlaczu widać, że za każdy kilowat prądu ładowany z mocą "szalonych" 11 kilowatów, trzeba zapłacić złoty siedemdziesiąt. Nie ma ani słowa o darmowym ładowaniu. I jak to zrobić? Naładować i czekać na zwrot? Wcale się nie dziwię, że jeszcze nigdy nie widziałem tam żadnego samochodu. Ale co szkodzi obiecać? - parafrazuje wypowiedź jednego z polityków Koalicji Obywatelskiej.
O darmowe ładowanie dopytujemy w urzędzie miasta od momentu, w którym wreszcie stacja ładowania ruszyła.
Dzisiaj dostaliśmy odpowiedź. A dokładniej odpowiedź firmy, do której należy stacja, której urzędnicy przekazali nasze pytania.
- Uprzejmie informujemy, że użytkownicy Stacji Ładowania mają możliwość bezpłatnego korzystania z jej usług. Okres bezpłatnego ładowania obowiązuje do 19 grudnia 202 5r., czyli do końca okresu obowiązywania umowy. Wystarczy, że użytkownik pobierze aplikacje „elocity”, wybierze stacje ładowania „ChargeEuropa Urząd Miasta Radomsko” oraz port ładowania - zapewnia firma.
- Miasto obiecało rok darmowego ładowania elektryków? Obiecało. Możecie ładować. Ale nie przez rok, tylko do końca roku - komentuje pan Krzysztof, kiedy informujemy go o sytuacji, ponieważ był jednym z tych Czytelników, którzy dopytywali o to, kiedy stacja ładowania będzie w końcu działać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przed świętami tj. w 1.04.2026 r. Stacja została wyłączona ☹️
Przed świętami tj. w 1.04.2026 r. Stacja została wyłączona ☹️