Reklama

Matka siedmiolatki: Powiedzieli, że mogą wysłać karetkę, ale za dwie godziny. Choć w sumie i tak nie pomogą, bo nie ma pediatrii

- Córka zaczęła bardzo płakać, że boli ją brzuch - opowiada pani Kamila. - Taką sytuację mieliśmy już tydzień temu, ale podawałam iberogast i przeszło. Dzisiaj to już strasznie zaczęła panikować: - Mamusiu, ratunku bez lekarza nie dam rady.

 - To był piątek, święto Trzech Króli, wszystko pozamykane. Mąż zadzwonił na 112 - opowiada dalej mama siedmiolatki. - Powiedzieli, że mogą przesłać karetkę, ale za dwie godziny. Choć w sumie i tak nam nie pomogą, bo nie mają lekarza pediatry tutaj w Radomsku. I podali nam numer. Kazali dzwonić.

Rodzice dziewczynki zadzwonili.

- Pod tym numerem miał być lekarz, który nam pomoże, a jeżeli się nie poprawi, mieliśmy z powrotem dzwonić na 112 - opowiada dalej pani Kamila. - Pan, który odebrał, powiedział nam, że oni nie są pediatrami, nie umieją nam powiedzieć, co robić. Kazali nam w sobotę stawić się albo do pediatry albo do szpitala. A jeżeli będzie zła sytuacja, to dzwonić i jeszcze raz na 112 i wtedy przyślą karetkę, bo to będzie sytuacja zagrażająca życiu.

Reklama

Pani Kamila mówi, że córka dwa razy zwymiotowała.

- W końcu zmęczona usnęła. Ominę Radomsko i wybiorę się sama do Bełchatowa, żeby ktoś udzielił nam jakichś informacji, co się dzieje. Córka nigdy w życiu tak nie płakała i nie błagała o pomoc. Płacimy podatki i nie ma karetek - nie kryje żalu.

Dodaje, że ma 40 lat i do tej pory nie spotkała się z taką sytuacją. - Zero odzewu, cały nasz szpital to tylko budynek. Jeżeli okaże się, że to było coś poważnego, nie wiem co zrobię. Zobaczymy, co będzie z córeczką. Jakbym mogła, to sama bym dzisiaj pojechała na SOR i zapytała się tej pani, która odbiera telefon, czy też by tak postąpiła ze swoim dzieckiem. Może dla niektórych to są żarty, dla mnie to jest bardzo poważne. To jest moja córeczka, ma 7 lat, proszę o pomoc i jej nie uzyskuję, mimo tego, że dzwonimy do szpitala w Radomsku.

Reklama

Numer 44 306 16 39 to numer nocnej i świątecznej pomocy w Szpitalu Powiatowym w Radomsku.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mama - niezalogowany 2023-01-07 11:40:34

    Nie rozumiem takiej odpowiedzi , że i tak nie ma pediatry i nie zostanie przyjęta. To normalny lekarz internista nie może przeprowadzić podstawowej diagnostyki? Kiedyś jedna z lekarek na świątecznej pomocy powiedziała, że powinnam się udać do swojej przychodni a jeśli nie ma pediatry w przychodni bo właśnie tak wtedy było to mogłam iść do lekarza internisty. A tutaj mają problem! To co się dzieje to jest paranoja. I nie mówiąc już tylko o szpitalu bo nie mogę powiedzieć ale nigdy nie odmówiono mi pomocy , chociaż ostatnio jak zajechalam z dzieckiem to oczywiście zostałam powitana spojrzeniem: ,, po co tu w ogóle przyjechałam w środku nocy i jak śmiem przeszkadzać szanownej Pani doktor w plotkowaniu ". Musiałam oczywiście odczekać swoje bo przeglądanie telefonu było ważniejsze , wysłuchać kilka zgryźliwych komentarzy ale ostatecznie dziecko zbadała i przepisała leki. Dostanie się do przychodni POZ, kolejna paranoja. Czekać po 2 dni na wizytę z dzieckiem, o dorosłym nie wspomnę ( właśnie czekam na wizytę od czwartku rano , wizyta będzie w poniedziałek). Prywatnie jak najbardziej , wizyta 150-200 zł czasem za kilka minut wizyty. Myślę , że jak najbardziej artykuł trafny i super, że ktoś porusza ten temat ale myślę, że zupełnie nic nie zmieni! Życzę dużo zdrówka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości