Coraz częściej dokonywane wybory nie dotyczą tylko konkretnych osób, a stylu życia, pakietu wartości i rozwiązań, jakie te osoby niby utożsamiają. Kandydaci to często tylko symbole. Dodatek do przekazu. Do filozofii. My Polacy, z uwagi na rozdźwięk na scenie politycznej, stajemy przed taką decyzją co kilka lat. Teraz taką chwilę mieli Amerykanie
Kiedy ten numer Gazety Radomszczańskiej trafi do sprzedaży, Państwo będziecie już, najprawdopodobniej, znali wynik wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Ja, kiedy piszę ten felieton, jeszcze tego nie wiem. Użyłem słowa „najprawdopodobniej”, bo wyniki sondażowe wskazują na bardzo wyrównaną walkę wyborczą, i że każde rozstrzygnięcie jest możliwe. A to może powodować opóźnienia w podaniu wyników.
Amerykanie mogli wybrać - upraszczając - aż do przesady autentycznego faceta. Prawicowca, który co pomyśli, to mówi, a co mówi, to robi. Przez co zresztą u przeciwników ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze