Przyglądam się nieco z oddali życiu samorządowo politycznemu Radomska i dochodzę do wniosku, że czasami opinia publiczna podnieca się sprawami, które tego wcale nie są warte
Daniel Łuszczyn, felietony@radomszczanska.pl
Nie dzieje się tak przypadkiem. Bardzo często stymulantami takiego stanu rzeczy są polityczni oponenci lub zwykli poszukiwacze taniej sensacji. I różne są motywacje tych działań. Czasem chęć wytknięcia błędu lub niepowodzenia, która ma przynieść polityczny zysk. Innym razem chodzi o chęć zrobienia tzw. gównoburzy i natrzaskanie zasiegów w Internecie, czyli, de facto, zarobienie kilku groszy.
Daleki jestem bardzo od tego, aby władze Radomska bronić albo tłumaczyć. Czasem warto jednak zauważyć przyczyny obiektywne. A że temat stref przemysłowych jest mi bliski z powodów zawodowych, p......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze