Reklama

Licealistka wróciła z Hiszpanii: Kolonie dobiegły końca. Połowa autokaru wróciła chora, ja z anginą. Opiekunowie nie pomagali

Ten wyjazd uczniowie I LO będą wspominać jeszcze długo. Najpierw 37 godzin nieplanowanego postoju w Niemczech w drodze do Hiszpanii, powrót już bez przygód, ale za to z bólem gardła, głowy i temperaturą.

- Kolonie dobiegły końca - napisała do nas w czwartek 14 lipca wieczorem jedna z 18 licealistek, które wybrały się z częstochowskim biurem podróży na hiszpańskie wybrzeże.

- Połowa autokaru wróciła chora, ja z anginą. Opiekunowie nie zrobili nic w związku z tym. Przy bólu gardła, kiedy nie mogłam mówić, mięśni, głowy, migdałów, kaszlu, katarze, po przyłożeniu ręki opiekunki do mojej głowy dostałam informację, że do jutra mi przejdzie - dziewczyna skarży się, że nie dostała nawet leku przeciwbólowego.

Reklama

- Nie dostałam nic, tak samo ja reszta chorych uczestników. Nie posiadali termometru. Musiałam ubiegać się o niego w recepcji. Miałam, nadal mam, podwyższoną temperaturę, ale opiekunka wie lepiej, bo jak głową nie jest gorąca, to na pewno nie mam gorączki. Kiedy byłam w takim stanie, że nie mogłam z siebie wydusić słowa, opiekunka stwierdziła, że "nie chcę z nią rozmawiać". Jedyne, co robili, to pytali, jak się czujemy. I to na tyle - nie kryje irytacji.

Mama innej dziewczyny mówi nam, że jej córka wróciła zdrowa, ale na wszelki wypadek, przy tylu chorych wśród wycieczkowiczów, zrobili test. Na szczęście nie ma koronawirusa, czego się najbardziej obawiała.

Reklama

Licealistka, która do nas napisała, dodaje, że nie tylko ona jest wstrząśnięta faktem, że opiekunowie nie potrafili zadbać o ich zdrowie.

- Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie zepsuty autokar, niezapewnienie bezpieczeństwa i zdrowia i kłamstwa ze strony biura. Mieliśmy mieć jeszcze zorganizowane wycieczki fakultatywne, ale w końcu się nie odbyły - przypomina, że współwłaściciel biura obiecywał rekompensatę. - Słowa jednak nie dotrzymał.

Dziewczyna cieszy się, że autokar w drodze do Polski się nie zepsuł, bo nie wytrzymałaby drugiego takiego postoju, jak ten pod Karlsruhe w Niemczech.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości