W niedzielę 25 maja strażacy zostali wezwani do Przedborza. Mieli pomóc łabędziowi, który jednak najwyraźniej nie ma na to ochoty.
Zgłoszenie dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej odebrał o godzinie 18.03. I wysłał na miejsce, czyli nad brzeg Pilicy na wysokości przedborskiego rynku druhów, którym zadaniem było złapanie łabędzia i usunięcie z jego pyska wędkarskiego haczyka ze spławikiem. Potem mieli go przekazać lekarzowi weterynarii, żeby ten zbadał zwierzę.
Jednak ptak miał inne plany i skutecznie unikał strażaków. Po około 30 minutach uznano, że nie ma sensu dalej próbować. Łabędzie jest w dobrej kondycji i najwyraźniej haczyk nie mu nie przeszkadza.
Do tego strażacy podejrzewają, że już raz byli do niego wzywani. Tydzień temu, w Krzętowie. Wtedy po prostu odleciał.
Lekarz weterynarii uznał, że stan łabędzie jest dobry. Może uda się złapać go następnym razem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze