Reklama

Ktoś rozpalił ognisko w lesie. Wezwano strażaków, ale wcześniej ogień ugasili harcerze. A strażacy mieli problem z dojazdem

- Zgłoszenie o pożarze w lesie na Suchej Wsi otrzymaliśmy od osoby postronnej - mówi kapitan Marek Jeziorski, oficer prasowy komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.

Wezwanie dyżurny odebrał w sobotę 7 października kilka minut po godzinie 10.

- Po dojeździe strażaków okazało się, że ktoś rozpalił ognisko - wyjaśnia kapitan Jeziorski. I dodaje, że na miejscu było kilku harcerzy, którzy zobaczyli ognisko i postanowili je ugasić. Na szczęście ogień się nie rozprzestrzenił i nie stało się nic złego, choć zagrożenie oczywiście było.

Dyżurny na miejsce wysłał trzy jednostki, po jednej z OSP Sucha Wieś i Folwarki i jeden zawodowy.

Pierwsi na miejscu byli druhowie z OSP Sucha Wieś. I okazało się, że nie wszystko jest tak, jak być powinno.

Reklama

- Dojazd do miejsca zdarzenia utrudniały zaparkowane pojazdy na drodze pożarowej – napisali na swoim Facebooku. - Droga pożarowa to nie parking dla odwiedzających lasy w celach rekreacyjnych itp. - przypominają. I apelują: - Kierowco, włącz myślenie! Nie zastawiaj drogi pożarowej!

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości