On stanie przed sądem, trzech innych mężczyzn zapłaci po 500 zł mandatu, a kolejny, nietrzeźwy, wszedł na czyjeś podwórko, bo „przepisy go nie dotyczą i będzie chodził, gdzie chce i kiedy chce”. Inny mieszkaniec na kwarantannie poszedł… odebrać przesyłkę! I jeszcze kilku nastolatków, którzy poszli grać w piłkę. A przecież chodzi o to, żeby koronawirus się nie rozprzestrzeniał.

(fot. Pixabay)
Już pierwszego dnia, w środę 1 kwietnia, po wprowadzeniu kolejnych obostrzeń związanych z wychodzeniem z domu i zakazem gromadzenia się radomszczańscy policjanci mieli sporo pracy.
Parki w mieście są zamknięte, ale to nie przeszkadzało trzem mężczyznom, którzy w jednym z nich chcieli się napić alkoholu. Nie zdążyli, za to policjanci zdążyli wypisać im po 500 zł mandatu.
O godz. 18.30 w pobliżu jednego ze sklepów spożywczo-monopolowych w Radomsku funkcjonariusze zapytali 43-latka, po co przyszedł. - Przyszedłem do sklepu po artykuły pierwszej potrzeby, chcę kupić piwo i odkazić organizm - usłyszeli.
- Policjanci poinformowali go, że wszedł do sklepu i dokonał zakupów, ale mężczyzna stwierdził, że nie ma zamiaru i będzie sobie stał w tym miejscu ile mu się podoba – mówi podinspektor Wojciech Auguścik z KPP Radomsko. - Sporządzili więc materiały w celu skierowania wniosku o ukaranie do sądu
O godz. 22 34-letni radomszczanin, nietrzeźwy, wszedł na posesję przypadkowej osoby i dobijał się do okien. - Policjanci po podjęciu interwencji zatrzymali mężczyznę, który nie chciał podać powodu przebywania poza domem, twierdząc, że nowe przepisy go nie dotyczą i będzie chodził, gdzie chce i kiedy chce – mówi podinspektor Auguścik. -Został zatrzymany do wytrzeźwienia.
A kiedy już wytrzeźwieje materiały trafią do sądu, z wnioskiem o ukaranie.
I jeszcze jeden „odpowiedzialny”. O 13 dyżurny komendy powiatowej policji został poinformowany, że do jednej z placówek pocztowych przyszedł mężczyzna objęty kwarantanną, odebrać przesyłkę. Pracownicy odmówili jej wydania. Policjanci potwierdzili, mężczyzna jest objęty kwarantanną. W jego sprawie też sporządzony zostanie wniosek o ukaranie.
A o godz. 18 dyżurny odbiera telefon z informacją, że terenie powiatu na szkolnym boisku grupa młodych osób gra w piłkę. - Policjanci zastali na miejscu dwóch 16-latków
oraz trzech 17-latków. Wszyscy przekazani pod opiekę rodzicom. Trwają w tej sprawie czynności - dodaje podinspektor.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze