Mieszkaniec chciał zainstalować w domu gaz, starostwo się nie zgodziło. Odpowiedź z wydziału budownictwa jest obszerna, a autorzy powołują się na szereg przepisów. Wynika z niej, że radomszczanin dostał zalecenie: prosimy zrobić audyt, wtedy się zastanowimy. A nie zrobił, więc jego pretensje nie są uzasadnione
Przypomnijmy, co napisaliśmy w poprzednim wydaniu Gazety:
Pan Piotr ma dom przy ulicy Stodolnej. Stary i nieocieplony. Chciał być bardziej ekologiczny i ogrzewać go gazem. Bo sieć gazowa w ulicy jest. Gazownia powiedziała: nie ma sprawy, chcemy kolejnego klienta. Koszt inwestycji to około 3500 zł. Wydatek wart poniesienia. Trzeba tylko zgłosić pewne prace na podwórku, robi się to w starostwie.
Starostwo spojrzało na wniosek i odpisało, że skoro w Stodolnej jest nie tylko gazociąg, ale i nitka ciepłociągu Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, to trzeba podłączyć się do ciepła systemowego, bo wtedy będzie naprawdę ekologiczne.
......Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Znowu niekometencja urzędników, wrzodów można dostać na żołądku, a do lekarza nie pójde bo też niekompetentny. Niech będą przeklęte solidaruchy!
Więcek tylko koła gospodyń wiejskich promuje z panią Aulich na czele (dołączyła do niej teraz pani Kucharska). Pozatrudniał niekompetentnych i zarozumiałych pracowników i prawników, którzy zwykłym ludziom tylko przeszkadzają zamiast pomagać. Wyrazy współczucia dla Pana.
Znowu niekometencja urzędników, wrzodów można dostać na żołądku, a do lekarza nie pójde bo też niekompetentny. Niech będą przeklęte solidaruchy!
Więcek tylko koła gospodyń wiejskich promuje z panią Aulich na czele (dołączyła do niej teraz pani Kucharska). Pozatrudniał niekompetentnych i zarozumiałych pracowników i prawników, którzy zwykłym ludziom tylko przeszkadzają zamiast pomagać. Wyrazy współczucia dla Pana.