Mieszkanie było zamknięte, na pukanie i dobijanie się do drzwi mężczyzna nie odpowiadał, postanowili więc wezwać fachową pomoc. Zwłaszcza, że nie widzieli go już drugi dzień.
We wtorek 7 października dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku odebrał zgłoszenie - jesteście potrzebni na ulicy św. Rozalii. Chodzi o mężczyznę, z którym nie ma kontaktu. Trzeba otworzyć drzwi mieszkania.
Strażacy pojechali, użyli trochę siły i po chwili byli już w środku.
Przywitał ich bardzo zaspany i bardzo zdziwiony mężczyzna, który oznajmił, że zwyczajnie się położył i niczego przez sen nie słyszał.
Akcję rozpoczęto o 19.36 i zakończono o 20.04.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze