Kochany Wodzu, Naczelniku Państwa. Chlubo i ostojo Narodu! Składamy Ci Najwyższy hołd za krystaliczną czystość Twego serca - mówił 17 października 1921 r. burmistrz Radomska Walenty Starostecki wręczając Józefowi Piłsudskiemu honorowe obywatelstwo. 100 lat temu zawieszono portret Marszałka w magistracie
Pierwszym Honorowym Obywatelem Radomska jest Józef Piłsudski, twórca niepodległego państwa polskiego. Nasze miasto było jednym z głównych ośrodków werbunkowych Legionów Polskich, a poza tym mieszkańcy włączali się w organizowanie działającej w konspiracji Polskiej Organizacji Wojskowej. Jednym z jej filarów, choć nie w Radomsku a w Sulmierzycach, był późniejszy burmistrz miasta Lucjan Kwaśniewski. Zasługi Piłsudskiego były więc w Radomsku znane. Dodatkowo w radzie miejskiej w latach 1919-1921 dominowali socjaliści. Nic więc dziwnego, że w stronę Józefa Piłsudskiego wykonano kilka gestów.
W 1919 r. współpracownicy Piłsudskiego ogłosili dla niego zbiórkę pieniędzy. Argumentowano, że całe życie poświęcił Polsce, nie miał czasu i możliwości myśleć o sobie i swojej rodzinie. „Jeżeli ktoś całego siebie oddaje wszystkim, obowiązkiem wszystkich jest bezwarunkowo pomyśleć z kolei o nim” - pisano zachęcając do włączenia się w zbiórkę. Odpowiadając na ten apel radomszczańska rada miejska zaleciła zarządowi miasta wypłacenie z kasy miejskiej Komitetowi Głównemu Daru Narodowego dla Józefa Piłsudskiego 5 tys. marek polskich. Potem przyszedł czas na następny gest: przyznano po raz pierwszy w historii miasta tytuł Honorowego Obywatela Radomska. Czytamy o tym w sprawozdaniu z działalności władz miasta. „Rada Miejska m. Radomska, darząc sympatią i zaufaniem Naczelnika Państwa, na posiedzeniu swoim w dniu 31/I 1920 r. obdarza Go honorowym obywatelstwem m. Radomska i postanawia zawiesić portret Naczelnika Państwa w sali obrad”.
31 stycznia 1920 r. zlecono malarzowi Janowi Studenckiemu, porucznikowi Wojsk Polskich, sporządzenie dyplomu honorowego. Artysta był żołnierzem Legionów Polskich, w czasie I wojny światowej pracował w Biurze Werbunkowym w Radomsku. Później osiadł w Częstochowie. Nie wiemy, jak dyplom wyglądał. Może kiedyś odnajdzie się w archiwach.
Wręczono go Piłsudskiemu prawie dwa lata później, 17 października 1921 r. Wtedy Naczelnik jedyny raz odwiedził nasze miasto. Wizytę zapowiadano w prasie, powołano nawet specjalny Komitet Przyjęcia, na czele którego stał starostwa Stanisław Harmata. Do ostatniej chwili nie było wiadomo czy Piłsudski przyjedzie w niedzielę wieczorem czy w poniedziałek rano. Zjawił się w poniedziałek. Opis przyjęcia zamieściła tydzień później „Gazeta Radomskowska”. Zachowało się zdjęcie z jego powitania w Radomsku, teraz znamy też treść przemówienia ówczesnego burmistrza.
Na tę okoliczność zwołano nadzwyczajne posiedzenie rady miejskiej. Obecni byli Naczelnik Państwa Józef Piłsudski, wojewoda łódzki dr Antoni Kamiński, gen. Franciszek Latinik, starosta radomszczański Stanisław Harmata, świta Marszałka, członkowie władz miejskich, przedstawiciele organizacji i instytucji społecznych. Nie jest to zbyt istotny szczegół, ale skoro pojawiał się w źródłach, to go odnotujmy. Sprawozdanie Rady Miejskiej podaje, że sesja zaczęła się o godz. 17, gazeta, że o 17.30, a sam marszałek zjawił się o 18.
Walenty Starostecki zaczął swoją przemowę. „Nieśmiertelny Komendant Strzelca i Legionów! Któryś rozpoczął zwycięski, ostateczny bój o zerwanie pęt niewoli. Męczenniku Magdeburga i kazamat carskich! Symbolu cierpień Szczypiorny i Benjaminowa! Dziś mamy szczęście oglądać Cię w tym grodzie, który jeden z pierwszych stanął do apelu na zew trąbki strzeleckiej, okazał gościnność Twoim Legionom i zapełnił tłumnie szeregi Polskiej Organizacji Wojskowej, tego POW, które w górę podniosło zwycięski sztandar Zjednoczonej Niepodległej Rzeczpospolitej Polskiej.
Z wielkiej fumy nie mogę zawołać, iż należymy do tych szczęśliwych, którzy starali się dzielić z Tobą niedole, smutek i prześladowania, iż my należymy do tych, co silnie dzierżą w ręku historię pisaną złotymi głoskami - krwawej i mozolnej walki przeciwko zaborcom i w Tobie, kochany Wodzu, Naczelniku Państwa, widzimy wcielenie tej idei krwawej i zwycięskiej walki.
Tobie, Nieśmiertelny Przodowniku Narodu Polskiego i wielkiego zaufania, jakie żywiła dla Ciebie całą bohaterska armia nasza, zawdzięczamy „Cud nad Wisłą”, zawdzięczamy upokorzenie naszych odwiecznych wrogów. Wyrazem czego są Twe słowa: „Polska żyje i żyć musi”.
Chlubo i ostojo Narodu! Składamy Ci Najwyższy hołd za krystaliczną czystość Twego serca, wolnego od wszelkich pierwiastków egoistycznych, które złożyłeś na ołtarzu Ojczyzny. Pragnąc zapewnić Cię o naszej miłości, prosimy gorąco, byś raczył przyjąć godność Pierwszego Honorowego Obywatela miasta Radomska. Po odpowiedzi Naczelnika Państwa posiedzenie zamknięto”.
Tyle mówi protokół. Z gazety dowiadujemy się, że Piłsudskiego w tym dniu bardzo bolało gardło, więc jego przemówienie było krótkie. Po nim, na prośbę burmistrza, złożył podpis w księdze protokołów, zrobili to też członkowie jego świty, a na samym końcu wszyscy uczestnicy spotkania. W sprawozdaniu z działalności Rady Miejskiej zamieszczono zdjęcie podpisów. Pierwszy z lewej to autograf Józefa Piłsudskiego, niżej gen. Latinika. Niektóre inne można rozpoznać: Stanisław Harmata, J. Krazuze, J. Ring, ks. Jankowski, Jadwiga Chomiczówka, Zofia Niewiarowska, Zofia Hussarzewska,
O godz. 17 odbył się w „Kinemie” bankiet na cześć Naczelnika Państwa. Po jakimś czasie redakcja „Gazety Radomskowskiej” dowiedziała się, że Piłsudski z zainteresowaniem wypowiadał się o gazecie. Wobec tego kilka egzemplarzy numeru jemu poświęconego wydrukowano na dobrej jakości papierze, a pierwsza strona została pozłocona. Jeden numer wysłano do Belwederu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze