W niedzielę 27 lipca po południu niż genueński dotarł nad Radomsko i powiat radomszczański. Ostrzeżenie o silnych deszczach i burzach obowiązywało do poniedziałku 28 lipca wieczorem. Nie bez powodu.
Taka pogoda oznaczała kłopoty, a konkretnie zalania. I to przede wszystkim w tych miejscach, gdzie zwykle. Mostek pod torami kolejowymi łączący ulice Reymonta i Sierakowskiego nieprzejezdny był dwa razy, za drugim woda zalała także Reymonta, więc strażacy i policja musieli ją zamknąć dla ruchu.
Rzeczka Radomska wylewała przy ulicy Mokrej. Zalane zostały ulice Dolna i Niska.
Jak mówi Gazecie oficer prasowy komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w w Radomsku kapitan Marek Jeziorski, strażacy mieli w sumie 82 interwencje. Wezwań było o wiele więcej, ale zdarzało się, że dotyczyły tych samych miejsc.
Najwięcej to prośba o wypompowanie wody z zalanej piwnicy, podwórka, parkingu czy domu. Przede wszystkim w Radomsku. Ostatnie trzy pompowania w mieście to wezwania z wtorku 29 lipca rano.
Do tego kilka złamanych gałęzi. I jeden uszkodzony dach budynku, strażacy zabezpieczyli go plandeką. Jedno zdarzenie związane było z brakiem prądu w miejscowości Ojrzeń w gminie Gidle. Strażacy zapewnili zasilanie dla aparatury medycznej
- Nie było osób poszkodowanych - podkreśla kapitan Jeziorski. - Nie były to trudne działania ale było ich naprawdę bardzo dużo w krótkim czasie. Zwłaszcza na terenie miasta. No i nie w każdym przypadku była możliwość wypompowania wody. Dzięki dużemu wsparciu jednostek OSP udało się temu sprawnie zaradzić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze