Reklama

Fałszywe wezwanie może kosztować czyjeś życie lub zdrowie. Strażacy wezwani na górę Kamieńsk

Strażacy ochotnicy z Kamieńska ruszyli do akcji ratowniczej, ale w drodze na miejsce okazało się, że alarm był fałszywy.

W poniedziałek 15 sierpnia o godz. 09.09 dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku otrzymał informację o osobie potrzebującej pomocy.

Na miejsce, czyli na górę Kamieńsk, wysłał w sumie trzy zastępy, dwa zawodowe z Radomska i jeden ochotniczy z Kamieńska.

W drodze okazało się, że wezwanie jest fałszywe, i strażacy wrócili do swoich baz.

Takich fałszywych alarmów w ciągu roku jest co najmniej kilka. Po pierwsze kosztują, bo każdy wyjazd jednostki ratunkowej to koszty. Jednak, co ważniejsze, mogą kosztować czyjeś życie lub zdrowie, bo strażacy mogą być w tym samym czasie potrzebni tam, gdzie jest prawdziwe zagrożenie.

Reklama

Strażacy z Radomska od kilku miesięcy co jakiś czas wzywani są do pożaru w jednym z wieżowców przy ul. Piastowskiej. Na miejsce jedzie kilka wozów, w tym ten z drabiną, bo to najwyższe budynki i takie są procedury. Strażacy szukają źródła ognia, ale go nie znajdują.

Policja cały czas szuka żartownisia, który dzwoni na 112 i informuje o pożarze, którego nie ma. Kiedy zostanie ustalony będzie musiał konsekwencje. Także te finansowe, bo sprawcy fałszywych alarmów obciążani są kosztami niepotrzebnych wyjazdów.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości