We wtorek 3 marca przed godziną 16 dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku odebrał telefon - jesteście potrzebni w Zakrzewie w gminie Kodrąb.
Mieszkanka tej miejscowości informowała, że już od kilku dni nie widziała swojej sąsiadki. I nie może się do niej dodzwonić. Boi się o nią.
Strażacy przyjechali na miejsce i najpierw próbowali zobaczyć przez okna, czy nie widać kobiety. Bez rezultatu. Poczekali więc na policjantów, którzy zdecydowali, że trzeba siłą otworzyć drzwi. Udało się przy użyciu łomu, strażacy zrobili to tak delikatnie, że nie trzeba ich naprawiać.
Niestety, na pomoc dla 89-latki było już co najmniej kilka godzin, a może nawet kilka dni za późno. Kobieta leżała na podłodze, bez oznak życiowych. Ponieważ doszło do zesztywnienia i pojawienia się plam opadowych, strażacy nie podjęli resuscytacji krążeniowo-oddechowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze