Wczoraj doszło do tzw. obywatelskiego zatrzymania dwóch nietrzeźwych kierowców. Żaden z nich nie miał prawa wsiadać za kierownicę, bo obaj stracili uprawnienia. Teraz staną przed sądem.

O 18.35 na policję zadzwoniło dwóch mężczyzn, którzy robili zakupy w sklepie w miejscowości Blok Dobryszyce. Wraz z nimi do sklepu przyjechał 55-latek. Kiedy mężczyźni zauważyli, że kierowca peugeota spacerując między sklepowymi półkami ma problem z zachowaniem równowagi, nabrali słusznych podejrzeń co do jego stanu. Wyszli przed sklep i zauważyli, że kierowca zostawił kluczyki w aucie. Zabrali je.
Mieszkaniec gm. Dobryszyce zrobił zakupy i wrócił do auta, ale nie mógł już odjechać. Na miejsce przyjechał patrol policji. W policyjny alkomat mężczyzna wydmuchał 2.04 promila alkoholu. Po sprawdzeniu okazało się, że w 2005 roku starosta cofnął jego uprawnienia do kierowania pojazdami.
Tego samego wieczora o godz. 18.45 w miejscowości Ochocice w gm. Kamieńsk doszło do kolejnego zatrzymania. Świadkowie zadzwonili do dyżurnego KPP w Radomsku i poinformowali, że widzieli, jak samochód jechał rower i w końcu uderzył w słupek oznaczający kilometry. Zatrzymali się i podeszli do auta, a od jego kierowcy wyraźnie poczuli alkohol. 52-latek, jak się okazało mieszkaniec gm. Kamieńsk, „osiągnął” 2,5 promila alkoholu. On także nie ma już prawda jazdy. Na miejscu otrzymał 500 zł mandatu za spowodowanie kolizji.
A obaj kierowcy staną przed sądem. Grozi im do 2 lat pozbawienia wolności, kara grzywny i utrata prawa jazdy. Prawdopodobnie dożywotnio. JK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze