- Nie ukrywam, że takiego widoku się nie spodziewałam - mówi radomszczanka, która szła na Targowicę przez park Świętojański. - Dwie kobiety, w biały dzień, w miejscu publicznym obrywały z płatków jedyny, pięknie kwitnący jaśmin.
Radomszczanka widząc, że dwie kobiety napychają reklamówki płatkami zrywanymi z krzewu, postanowiła interweniować.
- Przecież to nie jest ich prywatny krzew, to miejsce publiczne, a one nie miały żadnych skrupułów - mówi nasza Czytelniczka. - Pytam co robię, a one zupełnie niespeszone, że zrywają płatki na jutro na procesję Bożego Ciała.

Radomszczanka z trudem opanowuje emocje. - Dzisiaj kradną, bo to przecież zwykła kradzież, w miejscu publicznym, widzą je dziesiątki ludzi, i nie mają z tym żadnego problemu. A jutro będą udawać święte. Jakie to niestety polskie...
Nasza Czytelniczka mówi, że kobiety nie chciały rezygnować z obrywania krzewu, nie przekonało ich nawet, że radomszczanka chciała zadzwonić na policję.
- To niech pani dzwoni, powiedziały mi i dallej rwały. Przekonało je dopiero to, że znajdą się w Internecie. Odeszły, ale czy nie wrócą? Nie rozumiem skąd w ludziach to poczucie, że jak coś jest państwowe, to niczyje i można po to tak zwyczajnie sięgnąć. Park jest dla wszystkich mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niestety jeszcze tkwi w niektórych ludziach że jak państwowe to można brać bo to nie kosztuje Słusznie zwrócona uwaga oby więcej takich Radomszczanek których boli prostactwo
Niestety jeszcze tkwi w niektórych ludziach że jak państwowe to można brać bo to nie kosztuje Słusznie zwrócona uwaga oby więcej takich Radomszczanek których boli prostactwo