Reklama

Dwa zgony jednego dnia. Koledzy wzywali pomoc dla dwóch Radomszczan 

W piątek 6 marca strażacy zostali wezwani do dwóch mieszkań w Radomsku. Na pomoc dla dwóch mężczyzn było już jednak za późno.

O godzinie 9.57 dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku usłyszał - z mieszkańcem jednego z domów przy ulicy Architektów nie ma kontaktu, kolega, który zgłaszał, powiedział, że nie widział go od kilku dni. I że nie może się do niego dodzwonić.
Na miejscu byli już policjanci. Drzwi zamknięte były od środka. Przez okna nie było nikogo widać. Postanowiono wybić szybę w oknie w przedsionku. Potem można już było otworzyć drzwi i wejść do domu.
Niestety, leżący na podłodze w jednym z pokojów 57-latek musiał umrzeć wcześniej, bo na ciele widać było plamy opadowe, doszło też do zesztywnienia. Stwierdzono zgon.
A o godzinie 13.55 kolejne wezwanie, do mieszkania przy ulicy Kolejowej. Pomocy do 52-latka wzywał kolega, który przyszedł go odwiedzić. Mężczyzna dostał drgawek i stracił przytomność. Ponieważ wszystkie załogi karetek pogotowia ratunkowego były zajęte wysłano strażaków. Kiedy dojechali na miejsce kolega 52-latka prowadził RKO, resuscytację krążeniowo-oddechową. Strażacy kontynuowali akcję ratunkową do przyjazdu ratowników, którzy ją przejęli. Niestety, mężczyzny nie udało się uratować, stwierdzono zgon.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/03/2026 08:54
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości