Kiedy już 27-letniemu radomszczaninowi udało się zatrzymać nietrzeźwego 37-latka, mieszkańca gm. Kobiele, ten stwierdził: - Dobra, dobra, spuszczę powietrze z kół i będę prowadził ten rower…
Kierowca nie zgodził się na takie rozwiązanie i wezwał policję. Policjanci użyli alkomatu i okazało się, że mężczyzna ma aż 3,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Jak mówi komisarz Aneta Wlazłowska z KPP Radomsko, w takiej sytuacji można pijanego rowerzystę postawić przed sądem lub ukarać mandatem. 37-latek będzie musiał zapłacić 500 zł, bo taka kara przewidziana jest w taryfikatorze.
Mężczyzna został odwieziony do domu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze