Reklama

Dobra, dobra, zaraz spuszczę powietrze z kół - stwierdził rowerzysta, który miał 3,6 w wydychanym

W poniedziałek 28 czerwca po południu w Przybyszowie w gm. Kobiele Wielkie kierowca opla zatrzymał pijanego rowerzystę, który jechał slalomem.

Kiedy już 27-letniemu radomszczaninowi udało się zatrzymać nietrzeźwego 37-latka, mieszkańca gm. Kobiele, ten stwierdził: - Dobra, dobra, spuszczę powietrze z kół i będę prowadził ten rower…

Kierowca nie zgodził się na takie rozwiązanie i wezwał policję. Policjanci użyli alkomatu i okazało się, że mężczyzna ma aż 3,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

 

Jak mówi komisarz Aneta Wlazłowska z KPP Radomsko, w takiej sytuacji można pijanego rowerzystę postawić przed sądem lub ukarać mandatem. 37-latek będzie musiał zapłacić 500 zł, bo taka kara przewidziana jest w taryfikatorze.

Reklama

Mężczyzna został odwieziony do domu.


Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości